Dzień dobry!
Weszłam na forum po kilku dniach z dreszczykiem emocji, czy ktoś już może urodził
Ja dziś dla odmiany miałam straszny koszmar. Śniło mi się, że chcą mi podmienić moje dziecko na jakieś inne z wadami genetycznymi i lekarka uknuła spisek z innymi rodzicami i personelem. Mówiła, że lekarz mnie wcześniej źle badał i nawet pokazywała wcześniejsze, niby "prawdziwe" usg, że dziecko jest z wadami i nie będzie chodzić na pewno nigdy i mówić też raczej nie

a ja krzyczałam i płakałam, że przecież na tym usg jest nie moje dziecko

i nikt nie chciał mi zrobić usg na miejscu, a ja chciałam mieć dowód, że wszystko jest w porządku... no i obudziłam się cała zlana potem i z pulsem chyba 200
Ktoś pytał o bolące biodra. Pytałam fizjoterapeuty, co prawda z małym doświadczeniem z ciężarnymi- podobno ma pomóc masaż pleców w odcinku krzyżowym i okolicach dołków wenus

taki delikatny, ale żeby go czuć

jeszcze nie sprawdzony, bo ostatnio padam na wieczór jak martwa ;P no i poduszka między nogami, która mi nic nie daje, albo spanie w tym rogalu dla ciężarnych, co dla mnie jest mega niewygodne, bo ja się lubię kręcić w nocy, a w tej poduszce mogę spać tylko w jednej pozycji, przekręcić się w niej ciężko ;/
jak widzę wasze suwaki, to jestem przerażona, jak mało czasu już zostało, a z drugiej strony już bym chciała urodzić

taki strach przed nieznanym połączony z ekscytacją
Dziewczyny leżące w szpitalu- dzielne jesteście, jeszcze chwila i będziecie tulić <3