• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Listopadowe mamy 2018

reklama
Dziewczyny w nocy trafiłam do szpitala z krawieniem, złe przepływy. O 5 z minutami cc, Mati malutki 1700 coś, leży w inkubatorze. Jeszcze go nie widziałam. Jak mnie obudzili to ryczałam jak bóbr.
Lekarze mnie nazywają płaczka.
Kochana!!! Wszystko będzie dobrze, zobaczysz! Tyle przetrwaliscie...
No i gratulacje gorące [emoji8]
 
Ostatnia edycja:
Już jak ma 2kg to może wychodzić bez stresu z mojej strony
Samopoczucie w porządku, odstawilam leki od hamowania skurczy i czekam codziennie, może to już dziś.. No ale jak narazie nic [emoji4] A tak to jest, najgorzej te siedzenie samej, juz tu prawie 2 tygodnie jestem... I tęskno mi do domu.. No ale nie mam wyjścia..

Jak odstawiłas leki przeciwskurczowe to już nie znasz dnia ani godziny [emoji5][emoji106]
Usg już za dwa dni... jak dotrwasz w dwupaku [emoji8]

A ja nie wyszłam... znowu niby się piszą jakieś skurcze ... generalnie mam szyjkę poniżej 1 cm i pewnie boją się mnie wypisać... niektórzy uważają, że powinni podtrzymywać do skończonego 35 tygodnia (kończę dzisiaj), inni 36, a jeszcze inni 37... co inny lekarz to co innego mówi ;( ehh chyba jestem skazana na szpital po prostu ;(

To tez niepotrzebnie wprowadzają cię w błąd [emoji53] puszczą, nie puszczą... do 35, do 37- mogliby się zdecydować [emoji87][emoji86]i jak Mango uważam, że jak już nic ci nie dają to mogliby puścić... w razie akcji do szpitala dojedziesz przecież [emoji28][emoji848]
 
Mąż nie zrobił ani jednej foty.
On mnie nie przestanie wkurzać.
Był neonatolog i mi powiedział, że mały przy urodzeniu 1740g i 46cm 8/10 apgar na początku. Ma kroplówkę i tlen do noska.
A ja mam wyluzować w miarę i walczyć o laktację.
Od razu płakał po wyjęciu z brzucha, a raczej darł się na cały oddział.
O 17ej pionizowanie.
Na razie leżę i gardło mnie drapie, za chwilę łapie mnie kaszel i wtedy brzuch boli.
Ból po cc to masakra.
Płakałam bo nie potrafiłam go utrzymać w brzuchu do 37tc i że go nie widziałam.
No to jak płakał to dobrze! Ma płakać :) a Tobie Kochana siły na pionizacje... Będzie bolało ale później już z górki. Dasz radę, kto hak nie Ty?!
 
coś mi się wydaje, że te "następne" w kolejce do porodu to będzie nie tak jak my sobie myślimy. Już @majacyr oraz @springflower mocno wyprzedziły koleżanki. Więc nie znamy dnia ani godziny, która z nas następna heheheh Najważniejsze aby dzieci rodziły się zdrowe, reszta jest nieistotna.
Noooo życie zaskakuje ;) najbardziej to bym się zdziwiła jakbym następna była ja ha ha ha ;) mój mąż mówi że ta cc to mi trzeba na 19 godzinę ustalić żebym zdążyła z pracy dojechać [emoji28][emoji23]
 
A ja nie wyszłam... znowu niby się piszą jakieś skurcze ... generalnie mam szyjkę poniżej 1 cm i pewnie boją się mnie wypisać... niektórzy uważają, że powinni podtrzymywać do skończonego 35 tygodnia (kończę dzisiaj), inni 36, a jeszcze inni 37... co inny lekarz to co innego mówi ;( ehh chyba jestem skazana na szpital po prostu ;(
Dokładnie to samo miałam z córka, jedne mówił że może jutro wyjdę, drugi że może za tydzień a trzeci od początku że wyjdę dopiero z córka. I za tego trzeciego do dziś Bogu dziękuję bo dzięki niemu mam wspaniała córeczkę. Kochana, jeszcze chwila cierpliwości i wyjdziesz z maleństwem. Wiem co czujesz ale naprawdę jeśli jakiś lekarz choć przez ułamek sekundy uważa że powinnaś zostać to siedź. Oni mają intuicję...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry