Ja się dziś zdecydowałam sama na zakupy spożywcze pojechać, miałam nadzieję na jakiś skok adrenaliny i poród [emoji23] Ale było bardzo spokojnie. Stałam przy lodowkach i czułam jak mnie dziecko po kościach uderza, aż mnie zginęło wpół w jednym momencie! Dzisiaj strasznie mnie boli przy spojeniu lonowym, o matko. Ledwo chodzę. Trochę to rozchodzilam po tym sklepie właśnie, ale już wróciło. A co do kopania, to tak samo. Raz aż pukam w brzuch bo śpi i śpi, a innego razu szaleje tak że aż nie idzie z bólu wytrzymać bo na wszystkie strony ręce i nogi rozciąga [emoji23]