Ja tez jestem z tych cieplolubnych, wychowałam się z rodzicami w bardzo ciepłym mieszkaniu, oni dotąd mają u siebie bardzo ciepło w domu, ja się odzwyczailam od tych temperatur i jest mi u nich za gorąco, ale jednak 18 stopni to dla mnie o wiele za zimno. Dla dzieci staram się nie mieć tak dużych temperatur, ale jednak w tak chłodnych jak wy bym nie wytrzymala.
Jeśli chodzi o pracę to ja pójdę jak Michasia pójdzie do żłobka w przyszłym roku. Miałam iść w tym, ale przekonałam męża, że moje rozpoczęcie i szukanie pracy, starsza po raz pierwszy do przedszkola, do żłobka nie chodziła i Michasia do żłobka to będzie za dużo. No i w tym roku starsza pójdzie do przedszkola a ja z Michalina zostaniemy w domu. Michasia grzecznie śpi, a ja nie śpię, bo mąż w pokoju obok znów głośno chrapie.