reklama

Listopadowe mamy 2019

reklama
Odwołałam wizytę. Byłam dodatkowo tydzień temu i nie chcę wyjść na histeryczkę. Powoli się wycisza sytuacja, a w najgorszym razie ojciec podrzuci mnie do szpitala. Najwyraźniej nie dane mi wyjść na dwór bo 3 piętra schodów powodują krwawienie, pewnie się przeforsowałam. Trzymajcie kciuki żeby samo się wyciszyło wszystko, bo za tydzień jadę na weekend do Gdańska do rodziny
Kurcze ja bym chyba jednak poszła na tą wizytę dla własnego spokoju. No ale jak tak zdecydowałas to przynajmniej odpoczywaj dużo w łóżku :)
 
jestem już/dopiero w 8tc i wiem, ze zbliża się ten moment że będzie trzeba powiedziec pracy, strasznie się stresuję....
w styczniu dostałam umowę na stałę, a zaszłam w lutym, na bank będą plotki ze tyle co umowa a już ciąża, tym bardziej, że to urząd...
aczkolwiek nikt nie wie że walczylismy o te dziecko prawie 1,5 roku :(

powiem o tym, ale wątpię zeby uwierzyli, bo w sumie patrząc na to z boku, wygląda jak słaba wymówka i tylko umowę dostała i bach, ciąża, słabo :D
Daj spokój. Nie przejmuj się tym. Najważniejsze jest zdrowie i rodzina. A dopiero potem praca. U mnie jest podobna sytuacja bo umowę na stałe dostałam od 1 marca;) i u mnie też 8t 1d. Nie zamierzam mieć wyrzutów sumienia. A też pracuje w państwówce. ;p
 
I jak pęcherz? Dostałaś coś ??
A daj spokój z tej radości zapomniałam w ogóle o tym wspomnieć a że lekarka też zbytnio nie zainteresowana moją osobą ,nawet żadnego wywiadu nie przeprowadziła i ot wypadło z głowy. W poniedziałek zadzwonię do mojego właściwego ginekologa który mnie prowadzi i ewentualnie podjadę po receptę na ten monural a do tej pory przez kilka dni coś z apteki , może pomoże ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry