Mój partner ani razu nie był ze mną na wizycie.. Na prenatalnych tez go nie było (przez tą epidemie tak się stało) Szkoda bo bardzo chciał uczestniczyć.. Dziś za to byłam dziewczyny na glukozie

Wypiłam pięknie (wczoraj zjadłam całą tabliczkę czekolady na raz tak wiec już ćwiczyłam

) Pierwsze 30min takie słabe było bo sama chemię czułam.. Ale wytrwałam

Niestety pierwszy raz był problem z pobraniem krwii z lewej ręki.. leciała jak z nosa (tyle razy kłuli mnie aż w końcu postanowili z drugiej pobrać) tak wiec jestem cała obolała i posiniaczona po pobieraniu krwii z obu rąk

najgorzej pobieranie wspominam.Teraz czekać do piątku czy potwierdzi się cukrzyca ciążowa czy jednak jej nie ma