reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
Nie wiem czy kojarzycie moja sytuację z wczoraj, ale byłam u rodzinnej i dostałam L4 do pierwszej wizyty u gina.
Wsparła mnie bardzo i stwierdziła że w mojej sytuacji kontynuowała by zwolnienie do końca ciąży tym bardziej że oprócz tego mam celiakię chorobę autoimmunologiczną .
Czuje się jakby cały stres ze mnie opadł.
Mam nadzieję że gin na NFZ nie będzie robił problemu żeby kontynuować zwolnienie. A prywatna wizytę mam 27
 
Dziewczyny może będziecie mnie uważać za jakąś wariatke, ale trudno. U mnie w parafii jest obraz Ikony Matki Boskiej. W zeszły czwartek zaczęły sie misje z tym związane. Nie wiedząc jeszcze o ciąży poszłam w czwartek do kościoła, w piątek rano pokazała sie druga kreseczka, blada. Wczoraj ponownie zrobiłam test a nawet dwa z dwóch różnych firm i kreski były ciemniejsze w obu. Dzisiaj ide ponownie do kościoła na 12 jest nabożeństwo dla matek z dziećmi i oczekującymi dziecka. Moją ciążę oddaje również pod opieke Matki Boskiej. Mam nadzieje, że za 2 tyg jak pójde do lekarza będzie wszystko w porządku i pójde na l4.
Dlaczego wariatka??
Po prostu jesteś wierzącą [emoji56][emoji56]
Nie ma w tym nic złego [emoji8]
Czasami łatwiej oddać wszystko w ręce Boga [emoji4]
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry