reklama

Listopadowe mamy 2020

Cześć dziewczyny. Jestem tu nowa :)
Mam na imię Ania, mam synka z lipca 2016 i po długich staraniach jestem w drugiej ciąży. Byłam już na wizycie, był pęcherzyk, ciałko żółte.. Wychodził 5t. Teraz czekam na wizytę która mam mieć 31 marca bedzie wtedy 8t0d, już nie mogę się doczekać aż usłyszę bice serduszka :)
Witam [emoji4]
Gratuluję ciąży [emoji3526]
 
reklama
Jej to niskie te ciśnienie , ja nie mam nawet ciśnieniomierza... mierzyla mi na 1 wizycie ciśnienie ale nie wiem ile mialam a nic nie mówili , ze źle czy cos [emoji848]
Ja tez lata nie mialam cisnieniomierza w domu, ale moja mama dla odmiany ma nadcisnienie i kupilam ze wzgledu na nia, zeby miec na jej potrzeby u siebie w razie w. To w koncu popracuje chlopak na siebie[emoji23]
 
Eh... Przykro mi się trochę zrobiło...
Pochwaliłam się mamie ciążą to się oczywiście zmartwiła koronawirusem zamiast się cieszyć z kolejnego wnuka. Reszta pewnie zareaguje podobnie. Niechże ta pandemia już mija bo psuje mi radość oczekiwania na to maleństwo...
U mnie to samo, mama i tesciowie wiedza. I nikt sie nie cieszy. Tylko 'kolejne zmartwienie'...
 
Wiem, że temat dość kontrowersyjny, ale... Poród naturalny czy cesarskie? Która już ma jakieś doświadczenie w temacie? Szczerze powiem że czeka mnie I poród ale całym sercem chciałabym cesarkę... Na myśl o porodzie naturalnym umieram ze strachu i niechęci [emoji2957]
Mialam naturalny[emoji317]
Opowiadac historii nie ma sensu, booo no bylo zle
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry