reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
A swoją drogą została mi przed chwilką odwołana kolejna wizyta w Luxmed - brawo oni [emoji2959] tracą strasznie w moich oczach [emoji35]
O kurcze masakra, ja pomału sie szykuje na swoją wizyte. Nocka nie przespana zbytnio, ale to wiedziałam, że tak będzie.
Chyba w miare spokojna jestem coś mi sie wydaje, dziewczyny dajecie otuche. Na dodatek nos już nie tak zatkany jedynie gardło w nocy sie we znaki daje.
Na dodatek chyba miałam poranne mdłości, coś mi było nie dobrze zanim śniadanie zaczęłam jeść.
Reszcie wizytujących powodzenia życzę sobie też.
 
O kurcze masakra, ja pomału sie szykuje na swoją wizyte. Nocka nie przespana zbytnio, ale to wiedziałam, że tak będzie.
Chyba w miare spokojna jestem coś mi sie wydaje, dziewczyny dajecie otuche. Na dodatek nos już nie tak zatkany jedynie gardło w nocy sie we znaki daje.
Na dodatek chyba miałam poranne mdłości, coś mi było nie dobrze zanim śniadanie zaczęłam jeść.
Reszcie wizytujących powodzenia życzę sobie też.
Mocno trzymam kciuki [emoji847][emoji8]
Ja też mam wiecznie coś z nosem, ale czytałam gdzieś że na początku śluzówka w nosie może spuchnąć czy coś takiego. I faktycznie pamiętam że w pierwszej ciąży też miałam na początku problem z nosem.
 
Ja piję siemię lniane zmielone codziennie z świeżo wyciśniętym sokiem. Tylko pamiętaj, że musisz pić do tego dużo wody wciągu dnia. Ja wczoraj przesadziłam trochę z wodą i latałam do kibelka do północy [emoji2960]
Dziewczyny, czy ktoraś z Was pije błonnik witalny? Patrzyłam w necie, to niby nie ma przeciwskazań... Przed ciążą piłam i chyba pomagał na zaparcia i te sprawy [emoji4]
 
O kurcze masakra, ja pomału sie szykuje na swoją wizyte. Nocka nie przespana zbytnio, ale to wiedziałam, że tak będzie.
Chyba w miare spokojna jestem coś mi sie wydaje, dziewczyny dajecie otuche. Na dodatek nos już nie tak zatkany jedynie gardło w nocy sie we znaki daje.
Na dodatek chyba miałam poranne mdłości, coś mi było nie dobrze zanim śniadanie zaczęłam jeść.
Reszcie wizytujących powodzenia życzę sobie też.
O której masz wizytę? Ja dzisiaj tez mam, ale po 20. Będzie dobrze, daj znać nam po!!
 
Mocno trzymam kciuki [emoji847][emoji8]
Ja też mam wiecznie coś z nosem, ale czytałam gdzieś że na początku śluzówka w nosie może spuchnąć czy coś takiego. I faktycznie pamiętam że w pierwszej ciąży też miałam na początku problem z nosem.
Złapało mnie przeziębienie, ale jest już lepiej dzięki domowym sposobom tj. czosnek na kanapke, syrop z cebuli, herbata z cytryną i imbirem czasami z miodem. Jedynie nos mi został zawalony.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry