Też nie mam jakoś bardzo wystających tylko.. nie wiem jak to napisać płaskie? 2 tygodnie po porodzie miałam je tak zmasakrowane, że płakałam z bólu przy każdym karmieniu. Niby mały był dobrze dostawiany i obejmował pięknie całą brodawkę więc stwierdziłam, że poprostu muszą się zahartować. Próbowałam karmić z nakładkami ale zrezygnowałam. Myślę, że to nie będzie problem jak dzidzia będzie dobrze przystawiana od samego początku. Położne Ci pewnie pomogą więc nie martw się za wczasu. Dla mnie najgorszy był 5 czy 6 dzień jak dostałam nawału. Gorączka, piersi jak kamień, ból niesamowity. Pomogła herbata z szałwii i kapusta w staniku...Co do mdłości, to ja czasem nie mogę patrzeć na jedzenie, poza tym jest ok.
Przy następnej wizycie muszę zapytać lekarza, ale może wy, doświadczone mamusie mi coś poradzicie. [emoji20]
Mam problem od zawsze z sutkami, które są mało wystające i bardziej są wklesle niż odstają, a odstaja bardzo rzadko. Czy myślicie że z tego powodu może być problem z kp? Chciała bym karmić piersią, ale nie wiem jak to będzie wyglądać, czy piersi się zmienią po porodzie?