reklama

Listopadowe mamy 2020

reklama
Ja mam za to niejadka i drugiego jedzacego wszystko, temu niejadkowi to już mózg mi wysechl co gotować
Niejadka mam i ja ;) A nawet dwóch niejadkow. I każde z nich toleruje tylko kilka rzeczy - przeciwnych... I u jednego śniadanie często trwa do obiadu, obiad do kolacji... Do tego mam najstarszą córkę na diecie ze względu na chorobę metaboliczną... więc często są u nas trzy różne obiady, sniadania i kolacje. Ale przyzwyczaiłam się. Choć nie powiem marzy mi się dzień z jednym rodzajem śniadania, obiadu i kolacji ;)
 
Niejadka mam i ja ;) A nawet dwóch niejadkow. I każde z nich toleruje tylko kilka rzeczy - przeciwnych... I u jednego śniadanie często trwa do obiadu, obiad do kolacji... Do tego mam najstarszą córkę na diecie ze względu na chorobę metaboliczną... więc często są u nas trzy różne obiady, sniadania i kolacje. Ale przyzwyczaiłam się. Choć nie powiem marzy mi się dzień z jednym rodzajem śniadania, obiadu i kolacji ;)
A mimo to ogromnie pozytywna jesteś, jejku podziwiam Cię
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry