reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Listopadowe mamy 2021

Ja.mama

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Kwiecień 2021
Postów
244
Na pewno 56 z H&M jest większe - tak właśnie bliżej 62. Ja póki co większość ciuszków zamawiałam właśnie w hm, ale zamówiłam też trochę z dolce sonno i tam już 56 wypada mniejsze :) muszę jeszcze dokupić trochę rzeczy, ale to głównie sweterki, bluzy, czy spodenki - a te zdecydowanie będę brała w rozmiarze 62, bo w razie czego można podwinąć. Jedynie body, czy pajacyki biorę w 56. Ah i faktycznie zamówiłam jeden zestaw z hm w rozmiarze 50 - ale to on i tak wypadnie trochę większy :)
Ja zamawiałam na razie z HM, Dolce sonno i Next i next ma najmniejszą rozmiarówkę, a HM zdecydowanie największą.
 
reklama

mini_85

Fanka BB :)
Dołączył(a)
3 Kwiecień 2021
Postów
430
Dziś rano urodziła moja koleżanka, 2 dni po terminie. Była od wczoraj w szpitalu bo z USG wychodziło jej ze dziecko ma 4,5 kg i dostała skierowanie na pilne wywoływanie, bo to ostatni moment żeby urodzić naturalnie. Jakich było wszystkich ogromne zdziwienie jak synek urodził się z waga 3,4 kg i 56 cm.
Także te wagi z USG to same zobaczcie na ile są prawdziwe:) u mnie w pierwszej ciąży tez się pomylili o 700 gram.
 

Mila09

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Listopad 2020
Postów
1 786
Dziewczyny,
Kupujecie laktator pojedynczy czy podwójny? Nie mam doświadczenia i nie wiem jaki wziąć :/
Ja pojedynczy, dużo osób mówiło, że laktator na dwie piersi jest "słaby" ze względu na to, że dziecko ssie jedna piers w danym czasie a nie dwie i fałszywie stymuluje piersi bo zawsze idzie jedna do karmienia, na zmianę a nie dwie na raz. Nie wiem czy dobrze to ujęłam w słowa ale mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi :) do tego kupiłam kolektor pokarmu żeby przystawiać do drugiej piersi i łapać zbierające się mleko :)
 

Ja.mama

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Kwiecień 2021
Postów
244
Ja pojedynczy, dużo osób mówiło, że laktator na dwie piersi jest "słaby" ze względu na to, że dziecko ssie jedna piers w danym czasie a nie dwie i fałszywie stymuluje piersi bo zawsze idzie jedna do karmienia, na zmianę a nie dwie na raz. Nie wiem czy dobrze to ujęłam w słowa ale mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi :) do tego kupiłam kolektor pokarmu żeby przystawiać do drugiej piersi i łapać zbierające się mleko :)
Bardzo dobrze i zrozumiale ujęłaś - dziękuję :) teraz już wiem że biorę pojedynczy :)
 

MiśZielinka

Fanka BB :)
Dołączył(a)
1 Kwiecień 2021
Postów
725
INFO
dzisiaj jestem w 31tc
Od rana czułam silne ruchy małego
Zawiozłam córkę do przedszkola i pomyślałam, że może kopie mnie bo nic nie jadłam od samego rana.
Usiadłam przy śniadaniu. Mały zaczął mnie tak kopać między nogami, że płakałam z bólu. Oddech, medytacja nic nie dawało. Ból nie do zniesienia. Wstałam. Myślałam, że to rozchodzę. Wstając zrobiło mi się nie dobrze. Zwymiotowałam śniadanie na podloge.
Pędem dzwoniłam do lekarza i pojechałam do szpitala.
Miałam cała mokrą bieliznę.
Szyjka się skróciła. Mały obrócił się nóżkami w dół. Na szczęście wszystko wporzadku. Mokra bielizna okazała się ujsciem moczu ze względu na silny ból.
Możliwość problemów z wyrostkiem. Leki i bezwzględne leżenie. Jak nie przejdzie szpital, kroplówki i diagnoza i decyzja.

Właśnie byłam w aptece. Kupiłam resztę niezbędnych rzeczy.
W tym tygodniu robię pranie i pakuję torbę. Będę wiedzieć czy się w nią zmieszczę, będę wiedzieć czy coś dokupić, będę spokojna, że w sytuacji stresowej mąż będzie moim oparciem a nie osobą która będzie zmuszona mnie pakować, będę pewna, że mam wszystko czego potrzebuje.

I poraz kolejny napisze.
Nie sugerujcie się forum w 100%
Nie sugerujcie się tym, że mąż/partner da sobie radę, że dowiezie
Nie sugerujcie się przesadami, że to za wcześnie albo panikujecie

Bo ciąża to jedna wielka niewiadomo a w sytuacji stresowej torba to rzecz, która powinna być pewniakiem a nie kolejnym powodem do zmartwień, zwłaszcza w sytuacji gdy niema czasu na myślenie! A nasz mężczyzna w takiej sytuacji ma być naszym wsparciem a nie osoba, która zajmie się wszystkim poza Nami.

Tyle z moich wywodów i jak ktoś to odbierze personalnie to trudno.
Podchodźmy do wszystkiego z rozsądkiem, alee nie bagatelizujmy tego co jest ważne, bo łóżeczko zdąży się złożyć, wózek zdąży się kupić a torba w tym przypadku wg MNIE oczywiście jest priorytetem o który warto zadbać samemu żeby później mieć komfort i spokój.

Idę odpoczywać i uspokoić się. Nie życzę nikomu takiego stresu.. Trzymam kciuki żeby każda z nas dotrwała do terminu.
 

hikari_ona

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Kwiecień 2021
Postów
233
INFO
dzisiaj jestem w 31tc
Od rana czułam silne ruchy małego
Zawiozłam córkę do przedszkola i pomyślałam, że może kopie mnie bo nic nie jadłam od samego rana.
Usiadłam przy śniadaniu. Mały zaczął mnie tak kopać między nogami, że płakałam z bólu. Oddech, medytacja nic nie dawało. Ból nie do zniesienia. Wstałam. Myślałam, że to rozchodzę. Wstając zrobiło mi się nie dobrze. Zwymiotowałam śniadanie na podloge.
Pędem dzwoniłam do lekarza i pojechałam do szpitala.
Miałam cała mokrą bieliznę.
Szyjka się skróciła. Mały obrócił się nóżkami w dół. Na szczęście wszystko wporzadku. Mokra bielizna okazała się ujsciem moczu ze względu na silny ból.
Możliwość problemów z wyrostkiem. Leki i bezwzględne leżenie. Jak nie przejdzie szpital, kroplówki i diagnoza i decyzja.

Właśnie byłam w aptece. Kupiłam resztę niezbędnych rzeczy.
W tym tygodniu robię pranie i pakuję torbę. Będę wiedzieć czy się w nią zmieszczę, będę wiedzieć czy coś dokupić, będę spokojna, że w sytuacji stresowej mąż będzie moim oparciem a nie osobą która będzie zmuszona mnie pakować, będę pewna, że mam wszystko czego potrzebuje.

I poraz kolejny napisze.
Nie sugerujcie się forum w 100%
Nie sugerujcie się tym, że mąż/partner da sobie radę, że dowiezie
Nie sugerujcie się przesadami, że to za wcześnie albo panikujecie

Bo ciąża to jedna wielka niewiadomo a w sytuacji stresowej torba to rzecz, która powinna być pewniakiem a nie kolejnym powodem do zmartwień, zwłaszcza w sytuacji gdy niema czasu na myślenie! A nasz mężczyzna w takiej sytuacji ma być naszym wsparciem a nie osoba, która zajmie się wszystkim poza Nami.

Tyle z moich wywodów i jak ktoś to odbierze personalnie to trudno.
Podchodźmy do wszystkiego z rozsądkiem, alee nie bagatelizujmy tego co jest ważne, bo łóżeczko zdąży się złożyć, wózek zdąży się kupić a torba w tym przypadku wg MNIE oczywiście jest priorytetem o który warto zadbać samemu żeby później mieć komfort i spokój.

Idę odpoczywać i uspokoić się. Nie życzę nikomu takiego stresu.. Trzymam kciuki żeby każda z nas dotrwała do terminu.
Współczuję przeżyć :( odpoczywaj i oby już wszystko było dobrze!

Ja też zdecydowałam, że nie będę czekać na ostatnią chwilę. Dziś właśnie kurier przywiózł ogromny karton z apteki, gdzie zamawiałam wszystkie toaletowe rzeczy dla siebie i dla dziecka. Więc zostało mi dokupić już tylko kilka ciuszków, nianię elektroniczną, wanienkę i przewijak. Ale to, co najważniejsze do porodu już mam i od razu czuję się spokojniejsza. W przyszłym tygodniu pranie i pakowanie torby.
 

Ja.mama

Fanka BB :)
Dołączył(a)
24 Kwiecień 2021
Postów
244
INFO
dzisiaj jestem w 31tc
Od rana czułam silne ruchy małego
Zawiozłam córkę do przedszkola i pomyślałam, że może kopie mnie bo nic nie jadłam od samego rana.
Usiadłam przy śniadaniu. Mały zaczął mnie tak kopać między nogami, że płakałam z bólu. Oddech, medytacja nic nie dawało. Ból nie do zniesienia. Wstałam. Myślałam, że to rozchodzę. Wstając zrobiło mi się nie dobrze. Zwymiotowałam śniadanie na podloge.
Pędem dzwoniłam do lekarza i pojechałam do szpitala.
Miałam cała mokrą bieliznę.
Szyjka się skróciła. Mały obrócił się nóżkami w dół. Na szczęście wszystko wporzadku. Mokra bielizna okazała się ujsciem moczu ze względu na silny ból.
Możliwość problemów z wyrostkiem. Leki i bezwzględne leżenie. Jak nie przejdzie szpital, kroplówki i diagnoza i decyzja.

Właśnie byłam w aptece. Kupiłam resztę niezbędnych rzeczy.
W tym tygodniu robię pranie i pakuję torbę. Będę wiedzieć czy się w nią zmieszczę, będę wiedzieć czy coś dokupić, będę spokojna, że w sytuacji stresowej mąż będzie moim oparciem a nie osobą która będzie zmuszona mnie pakować, będę pewna, że mam wszystko czego potrzebuje.

I poraz kolejny napisze.
Nie sugerujcie się forum w 100%
Nie sugerujcie się tym, że mąż/partner da sobie radę, że dowiezie
Nie sugerujcie się przesadami, że to za wcześnie albo panikujecie

Bo ciąża to jedna wielka niewiadomo a w sytuacji stresowej torba to rzecz, która powinna być pewniakiem a nie kolejnym powodem do zmartwień, zwłaszcza w sytuacji gdy niema czasu na myślenie! A nasz mężczyzna w takiej sytuacji ma być naszym wsparciem a nie osoba, która zajmie się wszystkim poza Nami.

Tyle z moich wywodów i jak ktoś to odbierze personalnie to trudno.
Podchodźmy do wszystkiego z rozsądkiem, alee nie bagatelizujmy tego co jest ważne, bo łóżeczko zdąży się złożyć, wózek zdąży się kupić a torba w tym przypadku wg MNIE oczywiście jest priorytetem o który warto zadbać samemu żeby później mieć komfort i spokój.

Idę odpoczywać i uspokoić się. Nie życzę nikomu takiego stresu.. Trzymam kciuki żeby każda z nas dotrwała do terminu.
Trzymaj się Kochana - odpoczywaj, relaksuj się, medytuj i wizualizuj wydłużenie szyjki 😘
Wszystko na pewno skończy się dobrze ❤️
 

KaKaKa

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
30 Lipiec 2021
Postów
43
INFO
dzisiaj jestem w 31tc
Od rana czułam silne ruchy małego
Zawiozłam córkę do przedszkola i pomyślałam, że może kopie mnie bo nic nie jadłam od samego rana.
Usiadłam przy śniadaniu. Mały zaczął mnie tak kopać między nogami, że płakałam z bólu. Oddech, medytacja nic nie dawało. Ból nie do zniesienia. Wstałam. Myślałam, że to rozchodzę. Wstając zrobiło mi się nie dobrze. Zwymiotowałam śniadanie na podloge.
Pędem dzwoniłam do lekarza i pojechałam do szpitala.
Miałam cała mokrą bieliznę.
Szyjka się skróciła. Mały obrócił się nóżkami w dół. Na szczęście wszystko wporzadku. Mokra bielizna okazała się ujsciem moczu ze względu na silny ból.
Możliwość problemów z wyrostkiem. Leki i bezwzględne leżenie. Jak nie przejdzie szpital, kroplówki i diagnoza i decyzja.

Właśnie byłam w aptece. Kupiłam resztę niezbędnych rzeczy.
W tym tygodniu robię pranie i pakuję torbę. Będę wiedzieć czy się w nią zmieszczę, będę wiedzieć czy coś dokupić, będę spokojna, że w sytuacji stresowej mąż będzie moim oparciem a nie osobą która będzie zmuszona mnie pakować, będę pewna, że mam wszystko czego potrzebuje.

I poraz kolejny napisze.
Nie sugerujcie się forum w 100%
Nie sugerujcie się tym, że mąż/partner da sobie radę, że dowiezie
Nie sugerujcie się przesadami, że to za wcześnie albo panikujecie

Bo ciąża to jedna wielka niewiadomo a w sytuacji stresowej torba to rzecz, która powinna być pewniakiem a nie kolejnym powodem do zmartwień, zwłaszcza w sytuacji gdy niema czasu na myślenie! A nasz mężczyzna w takiej sytuacji ma być naszym wsparciem a nie osoba, która zajmie się wszystkim poza Nami.

Tyle z moich wywodów i jak ktoś to odbierze personalnie to trudno.
Podchodźmy do wszystkiego z rozsądkiem, alee nie bagatelizujmy tego co jest ważne, bo łóżeczko zdąży się złożyć, wózek zdąży się kupić a torba w tym przypadku wg MNIE oczywiście jest priorytetem o który warto zadbać samemu żeby później mieć komfort i spokój.

Idę odpoczywać i uspokoić się. Nie życzę nikomu takiego stresu.. Trzymam kciuki żeby każda z nas dotrwała do terminu.
Trzymaj sie!
Ja mam juz poprane i poprasowane, w niedziele spakowalam torbe.
Teraz tylko mysle, czy wszystko mam. Pamietajcie o podkladzie na fotel do samochodu jak bedziecie jechac do porodu! Ja zaraz wrzuce do schowka, zeby nie biegac i nie szukac jak wody odejda.
Maz jak juz bede w szpitalu ma przygotowac lozeczko, tzn zalozyc posciel, przygotowac wozek i zajac sie synkiem.
 
reklama

Olka1987

Fanka BB :)
Dołączył(a)
16 Kwiecień 2021
Postów
281
INFO
dzisiaj jestem w 31tc
Od rana czułam silne ruchy małego
Zawiozłam córkę do przedszkola i pomyślałam, że może kopie mnie bo nic nie jadłam od samego rana.
Usiadłam przy śniadaniu. Mały zaczął mnie tak kopać między nogami, że płakałam z bólu. Oddech, medytacja nic nie dawało. Ból nie do zniesienia. Wstałam. Myślałam, że to rozchodzę. Wstając zrobiło mi się nie dobrze. Zwymiotowałam śniadanie na podloge.
Pędem dzwoniłam do lekarza i pojechałam do szpitala.
Miałam cała mokrą bieliznę.
Szyjka się skróciła. Mały obrócił się nóżkami w dół. Na szczęście wszystko wporzadku. Mokra bielizna okazała się ujsciem moczu ze względu na silny ból.
Możliwość problemów z wyrostkiem. Leki i bezwzględne leżenie. Jak nie przejdzie szpital, kroplówki i diagnoza i decyzja.

Właśnie byłam w aptece. Kupiłam resztę niezbędnych rzeczy.
W tym tygodniu robię pranie i pakuję torbę. Będę wiedzieć czy się w nią zmieszczę, będę wiedzieć czy coś dokupić, będę spokojna, że w sytuacji stresowej mąż będzie moim oparciem a nie osobą która będzie zmuszona mnie pakować, będę pewna, że mam wszystko czego potrzebuje.

I poraz kolejny napisze.
Nie sugerujcie się forum w 100%
Nie sugerujcie się tym, że mąż/partner da sobie radę, że dowiezie
Nie sugerujcie się przesadami, że to za wcześnie albo panikujecie

Bo ciąża to jedna wielka niewiadomo a w sytuacji stresowej torba to rzecz, która powinna być pewniakiem a nie kolejnym powodem do zmartwień, zwłaszcza w sytuacji gdy niema czasu na myślenie! A nasz mężczyzna w takiej sytuacji ma być naszym wsparciem a nie osoba, która zajmie się wszystkim poza Nami.

Tyle z moich wywodów i jak ktoś to odbierze personalnie to trudno.
Podchodźmy do wszystkiego z rozsądkiem, alee nie bagatelizujmy tego co jest ważne, bo łóżeczko zdąży się złożyć, wózek zdąży się kupić a torba w tym przypadku wg MNIE oczywiście jest priorytetem o który warto zadbać samemu żeby później mieć komfort i spokój.

Idę odpoczywać i uspokoić się. Nie życzę nikomu takiego stresu.. Trzymam kciuki żeby każda z nas dotrwała do terminu.
Trzymaj się i odpoczywaj! Teraz najważniejsze żebyś się nie denerwowała i jeszcze to kilka tygodni dotrwała.

Ja właśnie w tym tygodniu mam jeszcze na szkole rodzenia zajęcia o tematyce wyprawka dla mamy i po tym dokończę zakupy i będę pakować torbę.

Ja dzisiaj 30tc+3 i na 15 jadę na usg 3-ego trymestru. Ciekawe ile mała urosla i jak tam moja szyjka... Mam nadzieję że luteina działa i się już nie skraca.
 
Do góry