Bedzie miala rodzenstwo napewno. Pamietam siebie, jeszcze te dwa lata temu te rozpacz właśnie, ze zmowu nie wyszlo ze koniec, ze sie poddaje.. ze maly bedzie jedynakiem widocznie tak ma byc..ta złość te poczucie zmarnowanego czasu.. ten caly bol i bezradnosc a potem strach gdy sie udało.. te rozsterki.. placze, nieprzespane noce .. przeciez w sumie bylo nam dobrze z jednym.. zycie poukladane , a teraz wielka niewiadola ,lek przed nowym.. wyrzuty sumienia.. wachania.. kosmos.. teraz udalo sie tak szybko.. w zasadzie decyzja spontaniczna.. sa lekkie obawy,ale zero żalu.. radość.. ogromna.. troche niedowierzanie,ze tak szybko,ale kolejna rafosc ze wlasnie yak szybko ze jeszcze w tym roku.. ze beda rok po roku. Ze nie bedzie drastyczna roznica wieku miedzy najstarszym.. plan się powiódł oby teraz wytrwac w tym planie. Przeżyć i poprostu siegnac po nowe. Zycie z 3 dzieci. Wspanialych, wyjatkowy ch