reklama

Listopadowe mamy 2021

reklama
Dziewczyny powiedzcie mi, czy jak Wasze dzieci zaczynają płakać to reagujecie od razu czy czekacie chwilę, aż się wyplączą? Ja od razu biorę na ręce i próbuje uspokoić syna, a teraz lekarka mi powiedziała, żebym tak nie robiła, bo będę mieć masakrę,jak dziecko podrośnie. To co mam stać i patrzeć jak dziecko płacze i reagować nie wiem po 10 minutach? Jak Wy robicie?
Reaguje od razu, bo już znam swoje dziecko i wiem, że płacze, bo coś się dzieje, a nie płacze, bo mu się tak podoba. Uczulona jestem, gdy ktoś mi mówi, że nie powinnam. Jestem zdania, że ten, kto nie ma instynktu macierzyńskiego, nie powinien w ogóle udzielać rad czy uwag na temat postępowania z dzieckiem.
Mój teść pukał się w głowę, gdy zostawiałam wszystko i szłam zobaczyć, dlaczego mały płacze. Kręcił głową, kiedy brałam na ręce, kiedy dawał znać, że coś jest nie tak. Jego zdaniem powinnam zignorować, dokończyć jeść, dokończyć czynność i potem ewentualnie zobaczyć, co się dzieje. "Jeszcze nie słyszałem, żeby dziecko się zapłakało" "Zmęczy się płaczem i zaśnie" No ludzie, jak to słyszę to mi się nóż w kieszeni otwiera 😡 Co ze mnie byłaby za matka, jakbym spokojnie siedziała i słuchała, jak moje dziecko gdzieś tam na górze płacze?! Czy któraś w ogóle to potrafi? Bo ja nie umiem sobie tego wyobrazić. I nie mówię tu o dzieciach starszych, kilkulatków, którzy potrafią manipulować rodziców płaczem. Mówię o niemowlęciu, które tylko w ten sposób umie zakomunikować swoje potrzeby.
 
Dopomagałaś w pobudce?😄. My poszliśmy na spacer o 15:30, wróciliśmy o 17 i przed chwilą obudziłam, bo było już ponad trzy godziny, a ja w nocy też chciałbym spać 😁
Taaak trochę próbowałam jej pomóc w rozbudzeniu się ale ogólnie miała mnie gdzieś, otwierała na chwile oczy i szła spać dalej 😜
Potem spała na spacerze, a potem jeszcze 2 h po ...teraz za to jakby był środek dnia 🤦‍♀️Pierwszy raz u nas taka sytuacja ;)
 
Taaak trochę próbowałam jej pomóc w rozbudzeniu się ale ogólnie miała mnie gdzieś, otwierała na chwile oczy i szła spać dalej 😜
Potem spała na spacerze, a potem jeszcze 2 h po ...teraz za to jakby był środek dnia 🤦‍♀️Pierwszy raz u nas taka sytuacja ;)

U nas kiedyś był taki dzień, że najpierw po spacerze spał trzy godziny, później po jeździe samochodem też trzy. Nie pytaj jak wyglądała noc... Wstawałam co godzinę 😔. Także mam nadzieję, że nie podzielisz mojego losu!😉
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry