Hej, termin od owulacji pokazuje mi koniec listopada, aktualnie 5+3 ,w piątek byłam na wizycie i był pęcherzyk i ciałko żółtkowe, wszytsko było w porządku, jednak dzisiaj obudziły mnie skurcze dość bolesne trwały z 30 sekund i zaczęłam się martwić... Dodatkowo jak na złość piersi mimo ze powiększone to przestały boleć... Umowilam się od razu do lekarza na dzisiaj już jakiegokolwiek byleby zobaczył co się dzieje... Czy ktoś z was miał podobne sytuację? Mogę trochę panikować bo starałam się prawie 2 lata