reklama

Listopadowe mamy 2022

reklama
My dziś powiedzieliśmy mojej mamie. Tak jak się spodziewałam, czyli zbytniej radości ani gratulacji to nie było. Powiem krótko, że teściowa zareagowała o wiele lepiej...

Rozumiem Cię doskonale. Moja mama ani nikt z mojej rodziny też jeszcze nie wie.
Z rodziną Męża mam zdecydowanie lepszy kontakt i teściowie już wiedzą. Cieszą się razem z nami.

Moja mama pewnie zareaguje czymś w rodzaju "i jak niby sobie poradzisz z depresją i dzieckiem?" albo coś w ten deseń ;)
 
Swoją drogą to ja się trochę boję że depresja wróci po urodzeniu, bo robiła podchody w trakcie nieefektywnych starań... A po urodzeniu pewnie będzie ciężko wszystko ogarnąć z teściową wtykającą wszędzie nos i poprawiającą mnie na każdym kroku 😅 no ale coz, co ma być to będzie, zobaczymy... Na razie priorytetem jest zdrowie ciąży, o resztę będę się martwić bardziej jak się wydarzy 😁
 
Witamy nowe babeczki na naszym pokładzie - coraz nas tu więcej👏🏼😄

Co do długości cykli - ja jestem z tych kobiet, które maja dłuższe cykle, ale regularne (choć nie zawsze tak było). U mnie owulacja zawsze w 18 lub 19 dniu cyklu a potem 14 dni liczac od dnia owulacji występuje miesiączka.
Ta faza lutealna może trwać między 12 a 16 dni, ale przyjmuje się, ze u większości kobiet trwa 14 dni. Natomiast faza przedouwalacyjna to już jest inny temat, bo naprawdę co kobieta, to rożna długość jej trwania.
Ja kiedyś rozmawiałam z lekarzem i powiedział mi, ze prawidłowo wiek ciąży liczy się tak: liczba tygodni od momentu owulacji plus zawsze dodatkowe dwa tygodnie (ksiazkowo tyle wcześniej powinien zacząć sie cykl, ale nie u każdej zaczyna sie dwa tygodnie przed owulacja, czasem trzy lub nawet cztery, ale jednak do wieku ciąży dodaje sie zawsze tylko te dwa tygodnie). Stad jednej wyjdzie ciąża młodsza o tydzień a innej o dwa. W ogóle liczenie wieku ciąży patrząc na datę ostatniej miesiączki jest błędem. Bo to sprawdzi się tylko u kobiet, których cykl trwa 28 dni.
 
My dziś powiedzieliśmy mojej mamie. Tak jak się spodziewałam, czyli zbytniej radości ani gratulacji to nie było. Powiem krótko, że teściowa zareagowała o wiele lepiej...

Przykre to. Faktycznie od najbliższych milo miło by było uslyszec większy entuzjazm i radość na taka nowinę. Ale najważniejsze, ze Ty się cieszysz. Nie masz wpływu na emocje innych, ale masz wpływ na własne. I nie pozwól, żeby Twoja radość została przyćmiona przez to, ze ktoś reaguje inaczej♥️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry