jestem jakaś inna, bo póki co nie zauważyłam obrzęku na stopach/nogach. a też się obawiałam o buty. natomiast ciasnota chyba weszła w butach, ale nie żeby nowy rozmiar kupować...
mam inne problemy - w ciąży mam straszną cerę. nigdy takiej nie miałam. mąż gada, że dopiero dojrzewam (w okresie nastoletnim w ogóle nie narzekałam specjalnie na skórę) i obiecuje mi, że po porodzie to na pewno zniknie (teściowa i mama też tak uważają

), nie jestem taka pewna, a z niego taki wróżbita ... byłam 2x u dermatologa, coś mi polecono na złagodzenie, ale nic więcej nie da się zrobić, bo większość specyfików to jakieś leki niewskazane w ciąży. w końcu dałam se spokój i jak miałam wyjścia, gdzie chciałam lepiej wyglądać, to była tona tapety i tyle ... (po tapecie potem jeszcze gorzej). nawet nie wiadomo, czy to na pewno wpływ hormonów czy jednak nie jakaś wrażliwość/choroba skóry. ech ...