Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
niestety to prawda. Nie mamy za bardzo wpływu.Dobrze że dostałas leki, trzymam kciuki żeby plamienia ustały. Trzeba być dobrej myśli :-)
ja też byłam u gina dzisiaj, nawet nie robiła USG, ale obejrzała wyniki, pytałam czy potrzebna luteina ale przy progesteronie 40 powiedziała że to bez sensu. Mam iść do endokrynologa i za 2 tygodnie na USG.
Trochę dobiły mnie jej słowa na końcu że na tym etapie to wszystko leży w rękach natury.i nie mamy na to większego wpływu co się zadzieje ... Niezbyt to optymistyczne
Wiem, gdzieś podświadomie zdaje sobie z tego sprawę ale frustruje mnie to ta bezradność... że możemy tylko czekac.niestety to prawda. Nie mamy za bardzo wpływu.
Ja dostałam takie rady od endo:
- jak mogę to leżeć bo to wpływa pozytywnie na ukrwienie macicy
- witaminy
Nie pomogę, bo nigdy nie miałam problemów z tarczycą, ale moja koleżanka chodziła do ginekologa-endokrynologaA czy któraś z Was robiła już może badania z krwi? Ja robiłam, wyszło wszystko ok prócz TSH 4,27 i glukozy 98,5...
Tsh w ciąży górna granica to 3,18...
Ginka twierdzi, że badania zrobiłam za wcześnie, bo to dopiero początek. Żebym powtórzyła ten cukier i tsh na kolejną wizytę za 3 tyg.
Byłam dziś u endokrynologa na konsultacji i powiedziała, żebym jutro powtórzyła tsh, ft4, atpo i anty tg. Jeśli tsh będzie powyżej 3,18 mam włączyć letrox.
Martwię się cholera.
Ginka z bardzo dobrymi opiniami, powiedziała że jak na kolejnej wizycie wyniki będą nie takie jak trzeba, to zdążymy zareagować lekami... I co tu teraz robić... Zależy co jutro wyjdzie, ale martwi mnie trochę takie podejście, jak już na samym początku tsh jest powyżej normy... Już zdążyłam się naczytać jaki wpływ może mieć na niedoczynność tarczycy w ciąży...
Polecam zaplanować i zorganizować sobie czas właśnie żeby nie mieć go za dużo na zamarwienie i rozmyślanie. Konkretne działania, tak aby każdego ranka się zebrać w sobie i działać. Jak zalegniesz w łóżku to wpadniesz w kiepski nastrój i tylko się będziesz nakręcać w złą stronęWiem, gdzieś podświadomie zdaje sobie z tego sprawę ale frustruje mnie to ta bezradność... że możemy tylko czekac.
ja dostałam dzisiaj zwolnienie właśnie żeby trochę więcej odpoczywac bo mam teraz w pracy codziennie nadgodziny, ale nie wiem czy wolne będzie mi służy , boje się ze za dużo będę myśleć.
haha ja tak samo, jeszcze nawet tydzień nie minął bo we wtorek odebrałam pierwsza betę. A już tyyyyle się wydarzyło, i tyle myśli w głowieJa przedkładam moją wizytę z tego piątku na przyszły czwartek/piątek. Wtedy będzie 5+5/6, więc pęcherzyk będzie na pewno, może już nawet zarodek![]()
Nie wiem jak Wy, ale ja wiem o ciąży od tygodnia, nawet potwierdzona jeszcze nie jest u gina, a mam wrażenie jakbym była już pół wieku w niej![]()
Ja juz dostawki i foteliki oglądam, prawie mam wybranehaha ja tak samo, jeszcze nawet tydzień nie minął bo we wtorek odebrałam pierwsza betę. A już tyyyyle się wydarzyło, i tyle myśli w głowie![]()
wiesz, sadze ze każdy powinien robić to co czuje i nikomu nic do tego. Jesteś już mama i masz doświadczenie, wiec wspaniale ze teraz cieszysz się a nie stresujesz jak większość z nas ;p napewno jest to lepsze dla Twojej głowyJa juz dostawki i foteliki oglądam, prawie mam wybranenawet bluzę jedną już ostatnio zamówiłam, bo mi brakowało do darmowej dostawy jak córce ciuchy kupowałam
ale ja w ciąży to działam na zasadzie "nie zatrzyma nikt mnieeeee", jak już jestem to jestem i się tym cieszę
Nawet nie dopuszczam do siebie myśli, że mogłoby pójść coś nie tak.
To samo usłyszałam, że na takim etapie już wszystko zależy od organizmu. Takie "co ma być to będzie". No ale niestety taka prawda.Dobrze że dostałas leki, trzymam kciuki żeby plamienia ustały. Trzeba być dobrej myśli :-)
ja też byłam u gina dzisiaj, nawet nie robiła USG, ale obejrzała wyniki, pytałam czy potrzebna luteina ale przy progesteronie 40 powiedziała że to bez sensu. Mam iść do endokrynologa i za 2 tygodnie na USG.
Trochę dobiły mnie jej słowa na końcu że na tym etapie to wszystko leży w rękach natury.i nie mamy na to większego wpływu co się zadzieje ... Niezbyt to optymistyczne