Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
gruszki, śliwki suszone?Dziewczyny pomóżcie mi! Co jest najlepsze na zaparcia w ciąży? Nigdy nie miałam takich problemow a teraz mecze się niesamowicie![]()
Ja miałam jednego dnia mega zaparcia , zjadłam jabłko popilam kawa i przegryzlam gruszka . Pomogłogruszki, śliwki suszone?
Wyleciałaś w kosmos?Ja miałam jednego dnia mega zaparcia , zjadłam jabłko popilam kawa i przegryzlam gruszka . Pomogło![]()
to po pracy spóbuję taki mixJa miałam jednego dnia mega zaparcia , zjadłam jabłko popilam kawa i przegryzlam gruszka . Pomogło![]()
Oprócz tego co już dziewczyny wymieniły to mi jeszcze pomagają owoce kiwiDziewczyny pomóżcie mi! Co jest najlepsze na zaparcia w ciąży? Nigdy nie miałam takich problemow a teraz mecze się niesamowicie![]()
Dziękuję że pytasz. U mnie sytuacja wyglądała tak że w czwartek z rana mialam wstawić się do szpitala . A w środę po południu zaczęłam mieć bóle i poroniłam w domu( ja już od jakiegoś czasu miałam plamienia i widocznie to było zwiastunem). Oczywiście od razu zadzwoniłam do lekarza , kazał przyjechać w piątek do gabinetu. Na kontroli powiedział że wszystko ładnie także mam szczęście w nieszczęściu że nie musiałam mieć zabiegu. Teraz swoje odczekamy i napewno tak łatwo się nie poddamy, chociaż wiem że teraz będzie cały czas strach. Ale 2 lata rozmawialiśmy o dziecku , cały czas było" a jeszcze nie teraz bo coś tam" wiec tak łatwo nie odpuścimy.@Ilona1417 @SeasideGirl a jak u Was? Miałyście już kolejne wizyty?
A ja TobąDziękuję że pytasz. U mnie sytuacja wyglądała tak że w czwartek z rana mialam wstawić się do szpitala . A w środę po południu zaczęłam mieć bóle i poroniłam w domu( ja już od jakiegoś czasu miałam plamienia i widocznie to było zwiastunem). Oczywiście od razu zadzwoniłam do lekarza , kazał przyjechać w piątek do gabinetu. Na kontroli powiedział że wszystko ładnie także mam szczęście w nieszczęściu że nie musiałam mieć zabiegu. Teraz swoje odczekamy i napewno tak łatwo się nie poddamy, chociaż wiem że teraz będzie cały czas strach. Ale 2 lata rozmawialiśmy o dziecku , cały czas było" a jeszcze nie teraz bo coś tam" wiec tak łatwo nie odpuścimy.
Ogólnie czasami Was podczytuje bo już nie mogę cały czas czytać tych smutnych historii których w ostatnich dniach się naczytałam
Z całego serca gratuluję udanych wizyt.
Widzę też że nie tylko mnie spotkała taka przykrość , dziś jakiś wysyp złych informacji. Dziewczyny całym sercem jestem z Wami![]()
Bardzo mi przykro, ja cały czas wierzyłam, że jednak jest Wam jeszcze pisane szczęśliwe zakończenieDziękuję że pytasz. U mnie sytuacja wyglądała tak że w czwartek z rana mialam wstawić się do szpitala . A w środę po południu zaczęłam mieć bóle i poroniłam w domu( ja już od jakiegoś czasu miałam plamienia i widocznie to było zwiastunem). Oczywiście od razu zadzwoniłam do lekarza , kazał przyjechać w piątek do gabinetu. Na kontroli powiedział że wszystko ładnie także mam szczęście w nieszczęściu że nie musiałam mieć zabiegu. Teraz swoje odczekamy i napewno tak łatwo się nie poddamy, chociaż wiem że teraz będzie cały czas strach. Ale 2 lata rozmawialiśmy o dziecku , cały czas było" a jeszcze nie teraz bo coś tam" wiec tak łatwo nie odpuścimy.
Ogólnie czasami Was podczytuje bo już nie mogę cały czas czytać tych smutnych historii których w ostatnich dniach się naczytałam
Z całego serca gratuluję udanych wizyt.
Widzę też że nie tylko mnie spotkała taka przykrość , dziś jakiś wysyp złych informacji. Dziewczyny całym sercem jestem z Wami![]()