Jeśli pytasz o witaminy(jakaś literówka wpadła), to ja cały czas kontynuowałam ciążowe przez cały czas przyjmowałam pueria uno active.
Wychodzac ze szpitala nie dostałam, żadnych konkretnych zaleceń...ani kiedy mogę zacząć się starać, ani kiedy rozpocząć współżycie...nawet informacje kiedy mam iść na kontrolę dostałam dopiero jak się zapytałam. O ile samą procedurę i opiekę położnych na oddziale oceniam dobrze, tak kontakt z lekarzami to dramat... Na izbie przyjęć np. usłyszałam od lekarki, jak zapytałam o leki orzeciwbólowe-że poronienie musi mnie boleć jeśli ma być skuteczne

Na szczęście położne były innego zdania i zadbały o to żebym dostałam leki jak tylko zgłosiłam potrzebę. Dzięki temu fizycznie naprawdę dobrze to zaniosłam mimo, że panicznie się bałam!
Przy poronieniu masz prawo do skróconego urlopu macierzyńskiego(8tyg) więc jeśli potrzebujesz poproś przy wypisie o zaświadczenie o martwym urodzeniu od lekarza.
Z tego co czytałam puste jajo płodowe też kwalifikuje się jako poronienie i jeśli się nie mylę powinnaś mieć do niego prawo.