To mi pierwotnie pani doktor na kontroli właśnie po 3 tyg. mówiła o 2-3 cyklach, ale jak jej powiedziałam, że miałam owulację a ona zrobiła USG potwoerdziła ją i zobaczyła endometrium było ładnie odbudowane, w jedyne "ale"to resztka płynu w jamie macicy, to stwierdziła, że te resztki płynu to tnorma po poronieniu i że oczyszczą się przy miesiączce w związku z czym dała nam zielone światło.
W moim przypadku starania o ciąże były forma plastra i mi pomagały,więc cieszę się, że tak szybko mogliśmy działać, ale wiem, że nie każda kobieta jest gotowa do starań odrazu.
Z tymi zaleceniami po poronieniach to wszystko zależy od lekarza i jego poglądów...
Są lekarze którzy mówią, że można starać się od razu i jeśli organizm jest gotowy to ciąża będzie, są tacy co powiedzą o pierwszym cyklu, inni powiedzą o 3 MSC a znajdą się tacy co powiedzą o 6...
Sama przerwa nie wpływa też na powodzenie kolejnej ciąży(to zawsze niestety jest loteria).
Najważniejsza jest psychiczną gotowość kobiety do kolejnych starań.
Ja byłam gotowa odrazu... Czekanie w moim przypadku byłoby udręka psychiczną. Wiedziałam też, z jak ogromnym stresem i lękiem będzie się ta ciąża wiązać. Mimo to byłam gotowa na ten lęk, i wierzę w to, że tym razem będzie dobrze


Przeżywacie teraz jedne z najtrudniejszych chwil w życiu, ale ja trzymam kciuki za to, że i Wam niebawem zaświeci słoneczko i będziecie czekać na swoje tęczowe maleństwa
