reklama

Locoid - czy jest bezpieczny ???

Madzia_S

Matka Polka
Myszka moja dostała na polikach tragicznych krost i żółtych łusek na uszkach. Podobno nie ma to związku z żadną alergią pokarmową, ale jakimś kosmetykiem czy proszkiem, a łuski to ciemieniucha, tylko po prostu nie na główce. Pediatra przepisała nam dzisiaj Locoid. Szukałam informacji na jego temat, ale wszyscy wypowiadają sie raczej o mocniejszych sterydach, typu Elocom. czy któraś z mamuś (lub tatusiów) forumowych stosowała ten krem ? Czy krosty na paszczy po nim nawracają ? Jestem nieco spanikowana, jak każda młoda matka, ale strasznie sie boję - z jednej strony płakac mi się chce, jak widzę te ropiejące strupki na buzi Niuni, z drugiej strony nie chcę jej zrobić krzywdy niewłasciwym lekiem.

Proszę was bardzo o jakies odpowiedzi, bo się gubię, a krosty z dnia na dzień gorsze.
 
reklama
Ja stosuje u Julki Locoid bo miewa wysypki i alergiczne i lojotokowe, no i ten krem (bo w takiej mam to postaci) swietnie dziala, oczywiscie nie natychmiast, ale pomaga az do znikniecia. U Julii krostki wracaja, bo to jak cos jej zaszkodzi.
No i nie widze zadnych niepokojacych objawów ubocznych, wiec raczej jest bezpieczny. A mi dermatolog na bardzo podrazniona skóre pod pachami tez locoid polecila i jak reka odjal.
 
My również stosowalismy Locoid krem na ciemieniuszkę. I pomógł bardzo szybko ale po odstwieniu też ciemieniucha szybko powróciła. Więc potem tylko raz w tyg smarowałam główkę ale nie bardzo byłam tym zachwycona w końću są to sterydy...Na ciemieniuche pomógł nam olejek na ciemieniszkę z serii Skarb Matki. Ja osobiście nie jestem zwolenniczką stosowania sterydów u maluszków ale czasami nie ma innego wyjścia
 
No tak pomaga super ! Ale jest to czysty hydrokortizon(steryd) nie wolno stosować ciagle .Ja używałam przez tydziń dwa i tyle.Wylecz malutką ale to całkiem mozliwe że krostki wrócą .Krostki ,ciemieniuszka są objawe alergi (wiec powinnaś odstawić coś co ją uczula.
 
Dzięki dziewczyny. No właśnie, odstawić, tylko żebym ja teraz wiedziała, co ją uczula... ::) Na razie krosty złażą, smarowałam 3 razy. Muszę sprawdzac metodą prób i błędów w czym rzecz, mam madzieję, że to od Bobasa, ale cholera nie pamietam, bo część prałam w loveli, część w Bobasie i jeszcze psia kostka miałam dwa płyny do płukania. Wszystko odstawiłam poza Lovelą i zobaczymy. Wyglądało to na wysypkę kontaktową, bo najwięcej było na prawym poliku i za prawym uchem - a na tej stronie najczęściej Marysia śpi, no i oskarżenie padło na kocyk. Takie zlewające się suche liszaje, na polikach ropiejące. Bałam sie AZS, ale całe ciałko na razie czyściutkie, tylko ta buźka ::).

Tak to wyglądało mniej więcej, ale jeszcze nie w najgorszym momencie

sa4000511mh.jpg


Pediatra kazała używać Locoidu przez 3,4 dni. Jak to wszystko wróci, idę do dermatologo, bo nie będę na dziecku eksperymentować.
 
Dzięki dziewczyny. No właśnie, odstawić, tylko żebym ja teraz wiedziała, co ją uczula... ::) Na razie krosty złażą, smarowałam 3 razy. Muszę sprawdzac metodą prób i błędów w czym rzecz, mam madzieję, że to od Bobasa, ale cholera nie pamietam, bo część prałam w loveli, część w Bobasie i jeszcze psia kostka miałam dwa płyny do płukania. Wszystko odstawiłam poza Lovelą i zobaczymy. Wyglądało to na wysypkę kontaktową, bo najwięcej było na prawym poliku i za prawym uchem - a na tej stronie najczęściej Marysia śpi, no i oskarżenie padło na kocyk. Takie zlewające się suche liszaje, na polikach ropiejące. Bałam sie AZS, ale całe ciałko na razie czyściutkie, tylko ta buźka ::).

Tak to wyglądało mniej więcej, ale jeszcze nie w najgorszym momencie

sa4000511mh.jpg


Pediatra kazała używać Locoidu przez 3,4 dni. Jak to wszystko wróci, idę do dermatologo, bo nie będę na dziecku eksperymentować.
witam
Madzia czy możesz napisać, jak zakonczyla sie ta wysypka u Twojej Niuni?? moja ma to samo i też mam locoid. bardzo Cie prosze o kontakt, moze byc na maila jolantasokol@wp.pl lub gg 9802304 dzieki z gory!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry