Przykro mi, że nie drgnęło. Wiesz, są tak różne szkoły z tymi łożyskami. Mój na początku mówił o 30 tygodniu do szpitala, potem przesunął na 35 tydzień gdyby nic się nie działo. Ale od początku mówił, ze 37+0 cesarka. Może u Ciebie jest lepsza sytuacja i stad tydzień później? Ja w domu niewiele robię. Zwykle przygotowuję sobie śniadanie i później przyjeżdża moja mama lub teściowa z obiadem. I siedzą ze mną do powrotu męża z pracy zazwyczaj. Ewentualnie robię herbaty. Prania nie robię. Trochę chodzę po domu. Ale jednak głównie między kanapą a łóżkiem. No i chodzę na takie wolne 20-minutowe spacery raz na dwa dni. Myśle, ze gdybys się czuła bardzo niebezpiecznie, to poproś lekarza, żeby Cię położył wcześniej na oddziale. A skąd jesteś?