reklama

Lutowa mama u lekarza

A ja w środę wieczorem wylądowałam znowu na patologii bo byłam po południu na ktg u położnej i wyszedł dziwny zapis (prawdopodobnie źle podłączyła bo inna dziewczyna miała podobnie u tej samej położnej). Wypuścili mnie w piątek i przy okazji okazało się, że jednak można do pojemniczka sikać na oddziale i nie trzeba cewnikować. To tak w kontekście poprzedniego pobytu...
 
reklama
nie, no gdzie... :confused2:

jutro idę na patologię (4 raz) i mam sobie tam już siedzieć do porodu... :confused2: czyli jakiś tydzień jeszcze jeśli nic się nie ruszy, co dla mnie oznacza brak sił na poród, bo ja tam w ogóle nie śpię - ostatnim razem z dwóch nocy i ponad dwóch dni nie przespałam ani chwilki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry