• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lutowa mama u lekarza

noto faktycznie byłam w sanatorium bo jak przyszła raz przed 9 wolać mnie na ktg a ja byłam pod prysznicem to przyszła za 10min i mnie zawołała i bez fochów bardzo miła była, ale to raz bo na drugi dzień już sama przyjechała do sali ze sprzętem i nie musiałam spacerować po oddziale, liczyć ruchów nie musiałam jedynie zaznaczać przy ktg, a na obchodzie to ja to się śmiałam ze czuje się jak w prywatnej klinice bo lekarze mega mili ,lubili pożartować wiec albo lubią swoja prace bądź coś łykają przed dyżurem na humor, :) Tam każdy położne pielęgniarki czy lekarze wydawali się jak by się nadciągali czegoś bo każdy pomocny i uśmiech na twarzy.
 
reklama
dorex, chyba sobie jaja robisz :szok:
właśnie o to chodzi, że ja mam w domu glukometr i paski, ale nie jestem w stanie sobie tej igiełki wbić (a raczej guzika nacisnąć) i przy ostatniej próbie trzy dni siedziałam pod kołdrą w łóżku i wyłam i tak się skończyło... TAM JEST IGŁA :baffled:
mojemu mężowi jak był w szpitalu, to pielęgniarka wbijała...........
 
u mnie tak było, w moim szpitalu połoznictwo prawie połączone z ginekologią i nikt nie miałby czasu pilnować pomiarów za dużo tam jest roboty z maluszkami kobietami po cesarkach i tymi co leżą na podtrzymaniu bo na oddziale w dzień 4 położne + studentki a w nocy tylko 2... chociaż to całkiem duży oddział jest bo 72 łóżka. Większość była przeszkolona i miała swój sprzęt ... ale chyba też pokazywali.... Nie martw się na zapas może ci tylko z krwi na czczo bedą robić???
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry