Spokojnie, z mocy prawa umowa przedłuża się do dnia porodu, pózniej bierzesz roczny macierzyński i masz chwilę na znalezienie nowej pracyNo tak można powiedzieć,że początek czegoś nowego a i owszem,ale koniec pracy,bo na 99 % nie podpiszą ze mną kolejnej umowy.Życie,ale wiedziałam,że tak będzie.
