reklama

Lutowe mamusie 2018

hej dziewczyny, mam nadzieję, że mogę jeszcze dołączyć. Zdążyłam :-p?
Podczytuję Was od dłuższego czasu, ale ponieważ mój maluch dużo młodszy to wolałam poczekać chociaż do usg. Dołączam pod koniec i chyba będę tu gasić światło na forum, bo mam termin na 27.02 z OM:) To moja druga ciążą, pierwsza już teraz 6-letnia gania po domu cała w różu i brokacie
:rofl2:
Witaj, zapraszamy Cie serdecznie :yes:
 
reklama
U mnie po wizycie również wszystko super [emoji4] maleństwo rośnie i ma już 37 mm [emoji4] a jak fikał, to był piękny widok aż się wruszylam i właśnie z tych całych emocji zapomniałam zapytać lekarza o to czy bez problemu możemy się kochać [emoji39] jak to jest u Was Dziewczyny?
Z racji że jestem z tych przewrazliwionych i tego że w poprzedniej ciazy, która zakończyła się poronieniem miałam zakaz to teraz jak do tej pory post hehe
Myśle, że gdybyście mieli zakaz to dostała byś jasny komunikat od lekarza. Ale zawsze lepiej dopytać :)
 
Ja właśnie też mam wszystko dla chłopca i mam nadzieję na małe szaleństwo dla dziewczynki, ale póki co to mój gin orzekł, że mojej córci coś dynda między nóżkami :D

Ja będę musiała kupić podwójny wózek, ale to jeszcze czas na spacerówkę dla. Dwojga :D

Też liczę na szaleństwo malutkie dla dziewczynki,mam dwóch synów więc nadzieja jest ogromnaaaa [emoji12][emoji5]
Ja muszę kupić wózek + taka podstawkę dla młodszego na której będzie mógł stać i trochę odpoczać [emoji5][emoji12]

85993e3k3hsrqret.png
 
Dziewczyny nie miałam żadnych objawów i dolegliwości,zero plamienia i krwawienia. Od ostatniego usg minęło 4 tygodnie i poszlam na normalną kolejną wizytę. Okazało się że serduszko nie bije juz minimum 2 tygodnie. Jutro będę miała zabieg. Jestem załamana i tylko ryczę. Mąż jest w szpitalu ze mną prawie caly czas i mocno mnie wspiera,bez niego nie dałabym rady.
 
Dziewczyny nie miałam żadnych objawów i dolegliwości,zero plamienia i krwawienia. Od ostatniego usg minęło 4 tygodnie i poszlam na normalną kolejną wizytę. Okazało się że serduszko nie bije juz minimum 2 tygodnie. Jutro będę miała zabieg. Jestem załamana i tylko ryczę. Mąż jest w szpitalu ze mną prawie caly czas i mocno mnie wspiera,bez niego nie dałabym rady.
:(
 
mavika, ja też na luteinie. Będzie dobrze, musi być

Sylviia, hej! Wiem że stres ogromny i do usg będzie ciągle nerwowa ale sama czytałaś że to nie musi nic oznaczać, mam wśród znajomych dwie pary które były przygotowane na dziecko z zespołem downa a dzieci urodziły się zdrowe choć wyniki były dla wszystkich jasne. Uściski dla Was


Z tematów zakupowych to mi wózek rok po roku chyba będzie potrzebny a rzeczy myi po córci i po synku



Tasiorek mocno tule
 
reklama
Dziewczyny nie miałam żadnych objawów i dolegliwości,zero plamienia i krwawienia. Od ostatniego usg minęło 4 tygodnie i poszlam na normalną kolejną wizytę. Okazało się że serduszko nie bije juz minimum 2 tygodnie. Jutro będę miała zabieg. Jestem załamana i tylko ryczę. Mąż jest w szpitalu ze mną prawie caly czas i mocno mnie wspiera,bez niego nie dałabym rady.
Jakie to jest straszne. Wiem, że to marne pocieszenie, ale czasem lepiej gdy organizm sam zdecyduje. Trzymaj się ciepło.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry