Ja przez takie skurcze przeleżałam całą poprzednią ciąże. Zaczęło się ok 10 tyg, pogorszylo w 16 i okazalo sie ze szyjka sie przez to skraca. I mimo dalszego lezenia i lekow (magnez, duphaston, fenoterol, cordafen) zaczelam rodzic w 26tyg. Ale na szczescie polozyli mnie plackiem, wsadzili basen pod tylek, popodlaczali kroplowki i zatrzymali porod. Ale tak spedzilam prawie 3 m-ce.
Takze dziewczyny jezeli cos Wam sie dzieje to oszczedzajcie sie, dmuchajcie na zimne i jak trzeba idzcie do lekarza nawet gdyby to mialo byc nadgorliwe.