• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2016

Choco musiałabym do chirurga na operację. Mam od kilku lat problem, kręgi naciskają jeden na drugi. Zwiększony ciężar ciała nie ułatwia sprawy a do tego stres, zmęczenie i ciągłe wysiadanie i wsiadanie do auta... auć...
 
reklama
Madisoni i niestety prawda jest taka, że dopóki sam mąż tego nie zrozumie, to nikt mu nie pomoże. :baffled: Moja mama ma od 20 lat depresję i na prawdę jestem w stanie sobie wyobrazić to, o czym piszesz :sorry: Oby wszystko jakoś się ułożyło!


Carolajna kurcze, brzmi groźne. Odpoczywaj, bo inaczej źle się to skończy :sorry:


Choco jeju, ja też nie wiem co chcę. I tak od kilku miesięcy. Nigdy nie miałam czegoś podobnego :szok:
 
Carolajna może jakiś fizjoterapeuta albo masażysta przyjedzie do domu i coś poradzi .
Madison mój były też o żadnych rozmowach żadnych terapiachyba nie chciał słyszeć my nawet nie umielismy ze sobą rozmawiać zdziwił się jak dzień przed moja wyprowadzka siadłam z nim w aucie i zaczęłam rozmawiać ale tu juz była podnieca decyzja a ja chciałam tylko upewnić się w moich przekonaniach co do wyprowadzki i wsumie zostało tak do dzisiaj ze nie umiemy ze sobą rozmawiać i tego tez nie robimy ;-) jedynie comiesięczne przypomnienie o alimentach ;-)
 
Caro nie chcę być złym prorokiem, ale jeśli nie zwolnisz tempa to narobisz sobie problemów :baffled:
Mężowi cały czas powtarzam, że obudzi się, jak będzie za późno, ale nie jest chyba w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji. Nie mogę powiedzieć, że nie ma poprawy z jego strony, ale bez terapii na dłuższą metę to nie zadziała. Ja z kolei nie mogę kierować się swoimi uczuciami, bo ponad nimi jest dobro dzieci.
Z bardziej pozytywnych tematów - kupiliśmy dzisiaj komodę i szafę do pokoju malucha (w razie czego zostanie gotowy pokój dla synka na czas odwiedzin u ojca). Jeszcze kilka dni i będę mogła zająć się wyprawką, bo do tej pory nie mogłam się za bardzo rozpędzać z braku miejsca na rzeczy dla maluszka.
 
Madisoni wiem, staram się ale akurat mąż mi się popsuł więc nie miałam wyjścia jak pracować za niego i za siebie.
Mojemu właśnie mówiłam i nie docierało, psycholog powiedział mu, że zostanie sam jak tak dalej pójdzie to dopiero dotarło. ..

Bozienka mój mąż chyba nie miałby nic przeciwko temu ;) :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry