reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
U mnie przy dwóch porodach tak samo jak u Bożenki, 2 położne na sali a lekarz przychodzil sprawdzal i w czasie samego porodu caly czas był obecny. O podanych kroplowkach i zastrzykach decydował lekarz. Ja miałam to szczęście ze dwa razy trafiłam dobrze :-) Mam nadzieje ze tak będzie i tym razem. Będę rodzić w tym samym szpitalu co poprzednio i moja pani doktor tez tam pracuję jak mi jeszcze większe szczęście dopisze to może będzie właśnie na dyżurze a jak nie z ja będę się obawiać to po nią zadzwonię i pieniądze w tym momencie nie grają roli.
 
U mnie była położna, i wszystko sprawdzała, a gdy było coś nie tak wezwała lekarza, który mnie zbadał, potem przyszła z drugim lekarze i oni poinformowali mnie o CC

Wczoraj miałam naprawdę kiepski dzień, byłam ciągle wściekła o wszystko, aż w końcu sie popłakałam przez jaką pierdołę, jakaś nowa dawka hormonów?
Dzisiaj lepiej się wyspałam, i czuję się troszke lepiej

Co tu taka cisza? :-)

Miłego dnia Dziewczyny
 
Wstajemy :-) unas zima się zrobiła :-( nie lubię
 

Załączniki

  • 1448611297892.jpg
    1448611297892.jpg
    21,3 KB · Wyświetleń: 64
Ad porodu - gdybym teraz była przed pierwszym porodem to wzięłabym swoją położną. W sumie leżałam 12 godzin (pod oksytocyną, z zakazem ruchu), mąż przez większość czasu nie mógł wejść, położne były dość zajęte, lekarza widziałam z 4 razy. Nie mam pretensji do personelu, bo nie mieli powodu by przy mnie siedzieć, ale psychicznie czuła bym się zdecydowanie lepiej, gdym miała przy sobie kogoś zorientowanego w temacie.

Bozienka - widzisz, wszystko poszło nie tak - zima miała być u mnie, nie u Ciebie ;-)

Carolajna - brrr... Ja siedzę w domu (teoretycznie 21 stopni), ale bez wełnianych skarpet i grubej bluzy zamarzam .

Novaspace - ja średnio co trzeci dzień mam taki, że domownicy powinni się ewakuować. Jeszcze mąż w pracy zawalony robotą, więc chętnie by zrobił teraz kilka nadgodzin. Dobrze, że jutro sobota :-)
 
hej.co do porodu to mega sie boje co dziennie o nim mysle no sle co ma byc to bedzie.
Bozenko ale przyznac musisz ze widok za oknem piekny:tak:

nova nie martw sie ja od paru dni mam dola ,gdybym nie byla w ciazy rzucilabym wszystko i wyjechala jak najdalej.zdaza sie tak ze w domu rodzinnym jestes nie akceptowana .zostalo mi sie tylko z tym pogodzic..dobra nie marudze Wam juz :rofl2:

milego dnis Mamusie;-)
 
reklama
witam i ja własnie wybrałam sobie położną i jedno odhaczyć mogę:)
dzisiaj też ciężki dzień po ciężkiej nocy, brzuch baardzo ciągnie koło pępka że nie mogę się wyprostować, ech... uroki:)

Natka mam nadzieje że atmosfera się poprawi bo niezbyt fajnie się w nieprzyjaznym otoczeniu żyje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry