Witam,
ale miałam do nadrobienia, uffff przeczytałam, tylko co kto napisał juz nie pamiętam wie wybaczcie.
Bożena cieszę się że już dzisiaj jesteście w domku, suuuuuper
Magda trzymaj się i nie słuchaj tych uprzedzonych lekarzy, to jest prostak, chociaż zawsze myślałam że to my (polacy) jesteśmy mało torencyjni. Twoja pani doktór wie o co w Twojej sytuacji chodzi i to wystarcza
Magda 777 ja też jeszcze wybieram się z mężem do kina i na kolacje, może w piątek lub sobotę.
Nowa a moja mówiła że mam troszeczkę mniej wód ale to nic groźnego.
Wszystkim które zmagają się z bólami współczuję

, trzymam za Was kciuki, dacie rade
Choco, Caro jestem z Wami, czekam na wieści że tulicie Swoje maleństwa
Beemik narobiłaś mi apetytu na babeczki. Ja jutro będę piekła chruściki, babcia przyjedzie na kaweczke do nas, bo syn ma z okazji dnia babci i dziadka przedstawienie w szkole
Lilith powodzenia jutro na sprawie i proszę spokojnie bez nerwów
