Bozienka - u mnie Misiek ulewał i to jeśli mnie pamięć nie myli zdecydowanie dłużej niż 3 miesiące. Właściwie póki nie zaczął siedzieć to mu się często zdarzało. Ale przybierał proporcjonalnie, więc widocznie to taki model.
Seforka - dwojka w domu jest do opanowania, choć bywa ciężko. Ciekawe jak będzie z trójką. Moja starsza też chodzi do przedszkola, teraz ma przerwę, bo zakatarzona i też się zastanawiam jak szybko po porodzie ją wysłać znowu. Samo odbieranie z noworodkiem mnie nie przeraża, bardziej to, że będzie przynosiła choroby do domu...
Magdalena - z jednej strony dobrze, że wszystko jest pod kontrolą, z drugiej bardzo Ci współczuję tego szpitala. A tych godzin pod ktg to już w ogóle... Mam nadzieję jednak ze nic niepokojącego się nie przydarzy i będziesz też mogła trochę odpocząć.
Magmich - trzymam kciuki za jak najszybsze wyjście.
Carolajna - cieszę się że już lepiej :-) oby tak zostało.