Kati mocno trzymam kciuki!! Dasz radę. Czekamy na wieści.
My zaliczyliśmy spacer w sumie ja sama się wybrałam z Amelka w brzuszku by ja trochę pobudzić. tak mocno uciska na miednice ze w pewnym momencie myslalam ze wypadnie hehe przy okazji odwiedziłam przyjaciółke i na chwile odcielam sie od tego wszystkiego bo myślałam ze oszaleje w tym domu ... Wróciłam i bóle się nasilily ale szczerze wątpię by to coś pomogło. A mój M.ma nocną zmianę echh :-/ Alez szoku doznalam gdy dostalam sms od kuzynki z która już prawie rok kontaktu nie miałam. jak to nagle wszyscy się interesują....
Mamcie rozpakowane jak ten czas leci juz Wasze malenstwa tyle maja tygodni . To prawda my pewnie też będziemy narzekać na brak czasu po porodzie.