My od początku też na Bebilonie. Doskwierały nam na początku tylko gazy. A tak to kupa regularnie, praktycznie zero ulewania. Magmich ma rację, że chyba dość treściwy jest, bo Haniak nam elegancko spał "za młodu" - potrafiła przespać ciągiem 6-7h. Teraz jesteśmy niestety na Bebilon Pepti i jak się zbliża 3 godzina od poprzedniego karmienia to Młoda mi ryczy z głodu :/ W nocy to samo - budzi się co 3h :/
Albo jej tak żołądek "zaprogramowałam", albo ten pepti-szajs jest naprawdę słaby.
Nogi doprowadziłam Haniakowi praktycznie do ładu mazidłem w składzie masło shea, olej kokosowy, olejek lawendowy i olejek z drzewa herbacianego. Trochę się jeszcze łuszczą, ale jest o niebo lepiej. Wszystko w domu mi tym mazidłem pachnie (łącznie z dzieckiem

, ale bardzo polecam na suchą skórę.
Z czerwonymi plamami na brzuchu nie możemy sobie poradzić - zmiana mleka (od 8 dni jestesmy na pepti) nie pomogła
Ola, ja wyciągam pół domu na zewnątrz - wózek, matę, leżaczek, czasem huśtawkę. Ręce też zawsze mam przy sobie, jakby jaśnie Hanisława chciała oglądnąć podwórko. Służę też kolanami, bo często sobie czytamy książkę grzechocząc jakimiś plastikowym badziewiem
