reklama

Lutowe mamy 2016

Carolajna witaj spowrotem.Pisz co u Was.W koncu sie odezwalas bo juz sie martwilam.Tak samo jak u Magde u uk

Madzia jak podczytujesz napisz chociaz tylko ze wszystko ok :tak:

Kamaa zdroweczka dla chlopcow.

Anit pewnie.Lepiej niech lekarz zerknie bedziesz spokojniejsza :tak:

Kamaa rany bidulko :( oby chlopcom szybko przeszlo.

Cholercia niby lato a tak latwo o chorobe :/

U mnie nocka fajowa oby tak juz caly czas hihi od 22 do 5 i potem do 8 :)

Sasiadka wczoraj przyniosla mi wiaderko czeresni.Dzis doniosla kolejne wiaderko a popoludniu zapowiedziala ze przyniesie koszyk truskawek ale bedzie wyzerka jak ktos chetny to zapraszam ;)

Dzis na deserek nowy sloiczek a na przedkolacje ulubiona kaszka waniliowa tez ze sloiczka ale obiadek bedzie domowy ;)

1467020600-1d1mld.jpeg
1467020623-1d1mld.jpeg
 
reklama
Caro wreszcie dałaś znać bo już tu chyba wszystkie zachodziłyśmy w głowę co się z Tobą dzieje. Jeszcze tylko Magdę gdzieś nam wcięło.

Anit dobrze że gorączka spadła, ciekawa jestem co lekarz na to powie.

Kamaa trzymajcie się tam dużo zdrówka.

PaniAg jak masz nadmiar wolnego czasu to zapraszam do siebie na wspólne prasowanie, przez weekend tyle się tego nazbierało że hoho;)

Ola ja też z tych nie pływających albo pływających inaczej bo jak wiem że mam grunt to coś tam mi wyjdzie ale na basen chodziłam z Laurą tylko nie na jakieś zorganizowane zajęcia. Za to mój mężuś pływa i nie kuma jak ja moge mu powiedzieć że mnie woda nie unosi przecież każdego unosi. No jak widać nie.

Aschlee trafiłaś z czereśniami dzisiaj dzwoniła koleżanka mamy że możemy po czereśnie podjechać.

No i wreszcie mój rower przyjechał!!! Rozpakuje jak mąż wróci no chyba że go zagipsują.;)
 
Ostatnia edycja:
Magmich, ja tez tak plywam byle jak. Jak mam grunt pod nogami albo blisko do czegoś,zeby sie w razie czego złapać. Hie hie. Ale mąz pływa super i chce,zeby dziecko tez tak umiało.

Czerśnie miałam od mamy z dzialki. Na 10 to 8 bylo robaczywych i wywaliłam....A tak je lubie :(
 
Przygotowania do ślubu, haha ;) nie :)
Sukienka zamówiona, termin zaklepany i co więcej trzeba?
Praca mnie pochłania, czasu brak.
Danielek skończył 5 mcy w sobotę, zaczęło się ząbkowanie więc cierpimy :(
 
Carolajna wybacz, ja jestem prosta dziewczyna ze wsi, u nas przygotowania do slubu i wesela trwaja minimum rok.

Magmich moj tez tego nie rozumie, a ja dokladnie mam tak samo jak Ty, choc ja plywac nie umiem w ogole, a uczyla sie, nawet z ratownikiem. ;)

Aschlee na czeresnie to ja zawsze i wszedzie, nawet tam o Ciebie, do De :)
 
Ola u nas też przygotowania trwają rok. Samą sale trzeba rezerwować z minimum rocznym wyprzedzeniem. Jestem na bieżąco bo w zeszłym roku (dokładnie 08.08 najgorętszy dzień zeszłego lata) mój kuzyn się żenił. Byłam świadkiem. Nic o ciąży nie powiedziałam i całe szczęście bo był taki skwar że by się tylko na mnie patrzyli czy nie padnę. Ciocia wiedziała i mi wody w kościele dostarczała:):)
 
reklama
Caro witaj!kilka dni temu wlasnie pytalam dziewczyn co u Cb:) na którego ślub?
mag u nas tez przyg. Trwają dlugo siostra ponad tok sie szykowala:o

mamy usnol jak susel 3h u niego to rekord!

u nas z ząbkowaniem narazie bezobjawowo i oby bylo tak dalej
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry