Carolajna uważaj z tym sresem. Może melisę sobie wypij? Dobrze się mówi, a jak ostatnio z nerwów dostałam ataku duszności. Byłam przerażona. Następnego dnia bolał mnie kark i plecy. Musiałam naciągnąć jak próbowałam złapać oddech.
Pracuję w nieruchomościach i powiem Ci, że część klientów nie sprząta domu przed prezentacją. Nie wspomnę o momencie, gdzie są przekazywane klucze. Wtedy dopiero jest syf, kiła i mogiła...
U mnie zaparcia królują. Czasem raz albo dwa razy w tygodniu idę w tym celu do toalety. Na co dzień mnie to jakoś nie męczy, ale w trakcie jest masakra :-( dwa razy już miałam hemoroidy z tego powodu. Aż lekarz zalecił błonnik i siemię lniane. Od tego czasu mam spokój.