Witam serdecznie wszystkie mamy z terminem na luty :-) Melduje sie na 26-tego lutego :-) Wiem ze dosyc pozno sie dopisuje ale wczesniej nie mialam odwagi. Zaczelam tutaj watek Luty2013 ale w 11 tygodniu poronilam.
Ciezkie przezycie ale wszystko sie dzieje z jakiejs przyczyny, ja tak mysle. Jesli mam byc szczera to fasolka chyba wiedziala ze nie byl na nia czas. Bylam nieszczesliwa, facet do dupy a nie na partnera, wszystko to bylo nie tak. Oczywiscie bardzo przezylismy strate i czesto jest w moich myslach ta malutka Fasolka ale z perspektywy czasu widze ze wszystkie mamy zapisane przeznaczenie i czasem cos co w pierwszej chwili wydaje sie strasznym nieszczesciem okazuje sie ze tak po prostu mialo byc.
Znalazlam swoja druga polowke, zycie sie nam polukladalo, jestem wdzieczna za ta ciaze i coraz bardziej spokojna :-)
Mam pytanie do Was dziewczyny. Czy mecza Was migreny? A jesli tak jak sobie radzicie?
Pozdrawiam serdecznie z Zielonej Wyspy :-)