reklama

Lutowe mamy 2016

reklama
Witam Was. Czy na Was tez tak pogoda odzialowuje? Strasznie u mnie sennosc zaraz bol glowy zaraz wszytko ol zeby za chwile mi slabo bylo.. A w dzien mamy deszcz, slonce i upal, spadek temperatury... Masakra!!!

Poniewaz nie moge znalezc nic ciekawego w kinie to namowilam meza na rodzinny wypad. Mialam i tak jechac zalatwic paszport do Londynu wiec teraz chlopaki jada ze mna i spedzimy dzien na zwiedzaniu za dwa tygodnie :)

Tez wywolalam dzis zdjecia ponas 600.. A i tak byla ostra selekcja dwie godziny nad tym siedzialam! Ale wolr miec je na papierze mam nauczke jak zdjecia z 6ciu lat zaginely razem z wirusem na laptopie :( teraz wszystko zgrywam na pen driva a te ladniejsze drukuje.

Ja mojego detektora jeszcze nie wyciaglam mam rozowy z angel sound i boje sie ze jeszcze za wczesnie zeby maluszka wyczuc i bym sie tylko stresowala.

Przepraszam ze nie odnosze sie do kazdej z osobna ale pisze z pracy z telefonu i zle mi sie pisze.

Witam tez nowa mamusie!
 
Carolajna u mnie tętno dziecka ma np 168 i to od razu słychać wyraźne bum bum....Jak mam wartości 120-130, to zazwyczaj spadają i są moje i słyszy się je inaczej. Spokojnie. Dojdziesz do wprawy. Ja pierwszy raz szukałam 3 razy i za trzecim znalazłam po 45 minutach ;-) Teraz już od razu wiem, kiedy słyszę siebie, więc idę szukać gdzieś indziej :-)

Bozienko fajny też jest szum wód. A jak liczysz, to policz przez 15 sek i pomnóż razy 4 ;-)

Choco eee tam. Kwestia wprawy. Wiadomo,że na początku trzeba się nauczyć. Ja jestem zadowolona. Nawet jak słyszę siebie, to jest to fascynujące :-)

Madisoni zakupki z H&M ? Mam takie same, tylko nie wiem jeszcze co mam pod sercem :-) Śliczne są!
 
Magda_z_uk H&M :-) kupiłam za trzecim podejściem. Za pierwszym razem stwierdziłam, że jeszcze za wcześnie. Za drugim razem mąż marudził, że jeszcze jest czas na takie zakupy dopiero, jak się dziecko urodzi :szok: za trzecim razem już nie odpuściłam :-D było więcej takich cudów, ale czekam na przeceny :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry