Ja też się melduję. I próbowałam coś napisać w międzyczasie, ale wiadomo jak to jest ;-)
Malinka - jak sytuacja? Trzymam kciuki za szybkie zdrowienie córeczki.
Magda - słuszna uwaga z tą wodą. Ja notorycznie piję zbyt mało, ale chyba muszę znaleźć jakiś sposób na siebie :-|
Szczególnie ze ból głowy trzymał mnie przez cały weekend i jeszcze trochę wczoraj. Do tego jeszcze nocami nie dosypiam bo moje dzieci budzą się dwa razy częściej niż zwykle. Nawet trochę wolę jak przychodzą do nas do łóżka, bo przynajmniej dłużej śpią i lepiej, a ja chyba się przyzwyczaiłam do spania na sardynkę ;-) Gorzej jak idę do nich, na sekundę kładę się w łóżeczku kolo O. i oczywiście rano budzę się w tym samym miejscu kompletnie połamana.
Ja wizytę mam gdzieś koło 7.09 (nigdy nie pamiętam) i akurat mi te 4 tyg odstępu nie przeszkadzają. Zresztą zawsze tak miałam i prywatnie i na NFZ.
Dobra - nie pisze więcej bo znowu nie zdążę dodać posta. Miłego dnia, udanych wizyt i braku dolegliwości :-)