reklama

Lutowe mamy 2017

reklama
Sojna, doczekasz się, ktoś tu pisał, że poród i sraczka przychodzą znienacka:D
6,5 kg -duże dzidzi rodziłaś we śnie ;-)
.jagódka, ale mnie rozbawiłaś z tym zablokowaniem-jak to jest, że matka przezywała to samo i tak "męczy" córę?:) bo moja codziennie pisze jak tam jak tam, a jak piszę że nic to ona "to dobrze, poczekaj aż przejdą mrozy"-...jakbym miała na to wpływ. Tak mnie to irytuje!!!
Barnek-zdrówka życzę!
Ja już po kawce i szarlotce, bo byłam rano ostatni raz oddać krew i mocz do badania..kiedy ta ciąża zleciała?:)
No ale z buzi był bardzo ładny :D czy to znaczy, że urodze małego brzydala?! Haha


Jagódka, turluturlu - też się zastanawiam co te mamy nasze maja :/ Ja rozumiem, wnuki itp, ale bez przesady...


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ale napisalyscie postów :) uff
Dziewczyny zdrówka na tej naszej końcówce :) Ja się bronię choć w domu walka o życie trwa- mąż ma kaszel i katar ;)

Miałam spotkanie z polozna- kurczę mam nadzieję ze dojedzie do porodu, że nie będzie mieć dyżuru gdzie indziej. Takiego kogoś jak ona potrzebuje:) konkretna,miła,zwykla:) Każde zdanie które wypowiada jest kojace. Niby tak oczywiste rzeczy jak- ze tak czy siak trzeba urodzić,nie da się cofnąć nic, ona potrafi tak fajnie przekazać to:)
W niedzielę na ktg mam przyjechać do niej na oddział.
Wczoraj na skraju wyczerpania byłam z bólami szyjki i krzyża, aż mi niedobrze z bólu,ale to wina ucisku głowy małej. Pierwszy raz mi łzy jak grochy leciały jak mała zaczęła z całej siły nogami wierzgac po zebrach,żołądku. Chce żeby już koniec to był.
 
Ale napisalyscie postów :) uff
Dziewczyny zdrówka na tej naszej końcówce :) Ja się bronię choć w domu walka o życie trwa- mąż ma kaszel i katar ;)

Miałam spotkanie z polozna- kurczę mam nadzieję ze dojedzie do porodu, że nie będzie mieć dyżuru gdzie indziej. Takiego kogoś jak ona potrzebuje:) konkretna,miła,zwykla:) Każde zdanie które wypowiada jest kojace. Niby tak oczywiste rzeczy jak- ze tak czy siak trzeba urodzić,nie da się cofnąć nic, ona potrafi tak fajnie przekazać to:)
W niedzielę na ktg mam przyjechać do niej na oddział.
Wczoraj na skraju wyczerpania byłam z bólami szyjki i krzyża, aż mi niedobrze z bólu,ale to wina ucisku głowy małej. Pierwszy raz mi łzy jak grochy leciały jak mała zaczęła z całej siły nogami wierzgac po zebrach,żołądku. Chce żeby już koniec to był.

Mój też miał takie dni, że tak wierzgał... A teraz od 3 dni spokojniutki jak nigdy aż jestem w szoku...


A w ogóle śpię sobie, nagle M. się zerwał i budzi mnie, pytam co, a ten czy na ktg się nie spoznilam, mówię mu ze spoooko mam jeszcze 2 godziny :D ale jak pamięta haha


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
A u mnie noc bardzo dobrze, nawet mnie plecy nic nie bolały więc to jakiś cud :)
Tylko coś mnie mdli od rana.. zjadłam śniadanie to może mi przejdzie..

U mnie na szczęście wszyscy cierpliwie czekają na dzidzi i nikt mi nie wydzwania. Mama tylko mówi, że ma poczekać na nią bo 3.02 wraca do Polski i stwierdziła, że musi mi jeszcze okna umyć zanim urodzę :D

A mój mały znowu od kilku dni bardzo pobudzony jest, skacze, wierci się i coś tam w brzuchu bez przerwy majstruje.. czasem mam wrażenie, że chce już się pcha na świat bo odpycha się nogami od żeber i czuję go wtedy tam nisko o_O
 
Mój też miał takie dni, że tak wierzgał... A teraz od 3 dni spokojniutki jak nigdy aż jestem w szoku...


A w ogóle śpię sobie, nagle M. się zerwał i budzi mnie, pytam co, a ten czy na ktg się nie spoznilam, mówię mu ze spoooko mam jeszcze 2 godziny :D ale jak pamięta haha


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
To czujny maz:) Mój mi ostatnio pobudke o 2 w nocy zrobił [emoji35] bo on chce tabletkę na gardło... szkoda ze nogą nie tupal jeszcze. A za pół godziny mnie budzi - Ej coś po salonie chodzi. Słyszysz, chodzi coś.
Sobie myślę zabije go zaraz. Świece mu światło,nic nie ma. W końcu mowie- chyba mysz, jak weszła to i wyjdzie.
I tak było bo dolot powietrza z zewnątrz do kominka jest i chyba się jakas porwała na wyprawę tamtędy Ha Ha . Ale ten godzinę się trząsł pod kołdrą.
 
A u mnie noc bardzo dobrze, nawet mnie plecy nic nie bolały więc to jakiś cud :)
Tylko coś mnie mdli od rana.. zjadłam śniadanie to może mi przejdzie..

U mnie na szczęście wszyscy cierpliwie czekają na dzidzi i nikt mi nie wydzwania. Mama tylko mówi, że ma poczekać na nią bo 3.02 wraca do Polski i stwierdziła, że musi mi jeszcze okna umyć zanim urodzę :D

A mój mały znowu od kilku dni bardzo pobudzony jest, skacze, wierci się i coś tam w brzuchu bez przerwy majstruje.. czasem mam wrażenie, że chce już się pcha na świat bo odpycha się nogami od żeber i czuję go wtedy tam nisko o_O

Mnie zamiast pleców ostatnio okrutnie bolą biodra.... Aż mi strzelają jak ruszam noga, któraś może tak ma? Czasem jak leżę dłużej na jednym boku to coś strasznego.

O właśnie, okna umyje!:D


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Super_mysz O i moja właśnie taka pobudzona. A ja chudzinka jestem, wiec tak jak przy pierwszej ciąży - mnie to frajdy nie sprawia tylko przerazliwy ból...dość ze na lini- zebra-zeladek -pępek. .to jeszcze szyjka-krzyż. Ból aż do wymiotow nie jest miły. A nad łzami nie byłam w stanie wczoraj zapanować,no jak grochy kapaly. Pije melise dwa razy dziennie ale na małą chyba nie działa ;)
 
reklama
Mnie zamiast pleców ostatnio okrutnie bolą biodra.... Aż mi strzelają jak ruszam noga, któraś może tak ma? Czasem jak leżę dłużej na jednym boku to coś strasznego.

O właśnie, okna umyje!:D


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom

Ja niestety. Ale o przed ciążą miałam problem więc przy nadbagażu tylko się nasilił. Plecy mnie nie męczą za bardzo o ile nie przeszarżuje z wysiłkiem (pewnie też zasługa regularnych masaży), ale biodra owszem :/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry