• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2017

reklama
Moja mama wlasnie tak miala. Na poczatku 7miesiaca odeszly jej wody, pojechała do szpitala i okazalo sie, ze akcja zostala zatrzymana. I lezala w szpitalu, urodzila dopiero pod koniec miesiaca. Dostawala chyba jakies srodki na zwiekszenie wod plodowych bo miala ich bardzo malo. Rozmaryn i jak sie czujesz? Cos sie dzieje?

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
My często z rodzeństwem gramy w magię i miecz :D a ostatnio też w jenge i tabu , no i oczywiście u mnie w domu gra się namiętnie w canaste, nauczyliśmy każdego nowego członka rodziny oprócz mojego męża, jakiś oporny jest :D

Napisane na SM-A300FU w aplikacji Forum BabyBoom
 
Hej dziewczyny. Faktycznie dużo się tu dzieje przy weekendzie [emoji4]
Dziewczyny dobrze radzą Rozmaryn lepiej sprawdzić i mieć spokojną głowę.
U nas chrzciny to też ciężki orzech do zgryzienia. Musimy pojechać do PL i tam wszystko załatwiać. Ja wcześniej myślałam żeby zrobić tutaj w polskim kościele zaprosić chrzestnych i najbliższa rodzinę. Ale zaczęliśmy myśleć że może nie każdy przyjedzie i mój D się wystraszył... i na tym zostało. A w dodatku jesteśmy ponad 8 lat razem, ale nie mamy ślubu...Więc póki co to chrzciny odeszły na drugi plan. Jakoś szkoda mi nerwów na to teraz.
Wystarczy że średnio co drugi dzień zastanawiam się czy z małym jest wszystko dobrze, czy nie za mało się rusza itp. Chyba też czym bliżej tym więcej sobie wymyślam...
Ja musiałam kupić kurtkę właśnie parę dni temu. Do tej pory mieściłam się w tą z zeszłego roku, ale już się nie mogłam dopiąć. Jak mus to mus [emoji4]

Napisane na SM-G928F w aplikacji Forum BabyBoom
 
1482072827-1d1mld.jpeg

Fajne :D

Napisane na SM-A300FU w aplikacji Forum BabyBoom
 
Turluturlu dziękuje. Mój D gdzieś usłyszał to imię i nam sie spodobało. Rozmaryn, tak jak piszą dziewczyny, musisz sprawdzić co sie dzieje. My z tymi chrzcinami to mamy trochę inaczej, jesteśmy z rodzin katolickich ale sami nie wierzymy. Ja przestałam wierzyć koło 9 roku życia, mój D około 12 lat temu. Moja mama przezywa strasznie. Musiałam ten fakt przed nią ukrywać do chwili urodzin Sasi. Długa historia. Próbowali nas naciskać na chrzciny ale to jest nasze życie, nasze dzieci, jesteśmy zdania żel wierze powinny decydować same. Jedyne co to ubieramy choinkę i kupujemy prezenty, ale to po pierwsze ze względu na sentyment, po drugie Sasia jak miała 3 latka poprosiła o choinkę ( zobaczyła u koleżanki i jej sie spodobała) - mama cy my tez możemy mieć dzewo w domu? [emoji23].


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
rozmaryn - popieram dziewczyny - jedz sprawdz!

U nas jest tak, ze jestemy katlicko-luteranscy, w takiej sytaucji mozna ochrzcic dziecko i chrzest jest wazny dla obydwu stron, dopiero w momencie gdy sie zdecyduje do ktorego bedzie nalezal i ktore sakramenty, wtedy sie stanie albo katolikiem albo luteraninem. Wiec synus jak dorosnie zdecyduje sam. Oczywiscie juz sa narzekania, ze komunia itd ale jestem nieugieta. Niech sam zdecyduje.

turluturlu - sciagnij obraczke (taka moja rada), bo jak ci nadmiernie spuchna paluchy to juz nie sciagniesz, a t ryzyko ze jakby co to beda musieli przecinac pierscionek , a szkoda
 
Ja jeszcze nie wiem czy chrzciny będziemy robić, na pewno byłaby wojna w rodzinie. Obrzydza mnie podejście KK do dzieci z ivf i nie wyobrażam sobie, żebym miała się z procedury jako grzechu wyspowiadać. My oboje z katolickich rodzin (zwłaszcza ojcowie i babcie, mamy mniej, moja wcale w sumie), ale w miarę dorastania i patrzenia na różne sytuacje w kościele coraz bardziej się oddalamy od tej instytucji.

Kasia.zosia uwielbiam Magię i Miecz :D

Rozmaryn jak sytuacja?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry