• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2017

Nie mówicie o wydatkach nic - w ostatnich miesiącach tygodniowo wydajemy po kilka tysięcy [emoji33] Dziś np 4500 na pralkę i suszarkę, wczoraj 1000 dla malarzy, w pon 1500 za rolety. Zaraz trzeba będzie ekipy opłacić, oświetlenie kupić. Z wyprawką i prezentami jeszcze nie zaczęłam. Co prawda kasę mamy odłożona na wykończenie i wyposażenie domu w większości, sporo też już jest, ale tak czy siak te kwoty przyprawiają o zawał.
 
reklama
Wszystozajęte, wiadomo, że budowa i urządzanie pochłaniają najwięcej kasy. Jak wykańczaliśmy ostatnie piętro ze stanu surowego to pękło kilkadziesiąt tysięcy, a sporo robiliśmy sami:( Cieszę się, że mamy to za sobą. Mi za jakieś 2-4 lata kłania się pewnie remont łazienki na dole. Aż mnie trzęsie na samą myśl.
 
Jak to dobrze, że ja remonty mam za sobą i póki co nie zapowiadają się następne, bo chyba bym nie dała rady finansowo a tak to jest jeszcze znośnie, choć rzeczy dla dziecka ciągną po kieszeni. Dobrze, że mam jeszcze mamę, która mi naprawdę dużo pomaga i dużo rzeczy dla dziecka kupuje dzięki temu mogę podgonić trochę rzeczy dla siebie.

Ja do tej pory wizyty miałam co 4 tygodnie ale teraz już mam co 3. Następną wizytę mam 8 grudnia. Ja chodziłam do swojej na nfz ale, że przyjmuje w trakcie dyżuru w szpitalu to miałam tylko wizytę bez usg, a usg robił w innym terminie inny lekarz (swoją drogą gbur od którego nic się nie da dowiedzieć) i bardzo mi się to nie podobało. Wolałam żeby ona robiła mi usg dlatego przeszłam na wizyty prywatne. Płacę 130 zł za wizytę i usg (70 wizyta, 60 usg), siedzę w gabinecie ile mi się podoba i ile potrzebuję bo na nfz maks. 20 minut, bo spieszyło jej się bo mogą jej czasem potrzebować w szpitalu. A tak to bez stresu czasem siedzę u niej nawet 50 minut :D przynajmniej wiem za co płacę.
 
Ja poprzednie dwa prenatalne mialam na nfz wiec pare stowek zaoszczedzilam. Teraz juz prywatnie. W sumie lekarka mnie nie pytala czy chce czy nie, tylko kazala sie zapisac. Poprzednie wyszly dobrze. Teraz z tego co sie orientowalam to 220 zl za usg plus 90 zl za 4d i nagranie plytki. A za normalna wizytę zawsze place stowke z usg.

Napisane na LG-D290 w aplikacji Forum BabyBoom
 
U mnie termin na 1 lutego ale wizyty caly czas co miesiac... Chociaz tak jak oni robia wizyty to sie nie dziwie :) cale szczescie ze mam jeszcze wizyty w szpitalu ze wzgledu na lozysko to przynajmniej tam cos wiecej sprawdzaja na usg...
U mnie tez prawie cala wyplata idzie na synka, wczoraj oddalam jeden prezent i mialam za to kupic cos co mi brakuje a wrocilam z calym wozkiem drobiazgow i wyszlo 3x wartosc prezentu ;)
Nie wiem jak wasi mezowie ale moj to w ogole nie poczuwa sie to przygotowan... Zreszta sam powiedzial ze jak sie urodzi to bedzie kupowal... Na dzien dzisiejszy ani razu nie byl w sklepi dzieciecym i nic nie kupil... A ja juz prawie wszystko mam... Teraz kupuje drobiazgi a jemu zostawie pampersy chusteczki, termometr i materac :)
 
Macie rację. Zobaczymy co powie lekarz. Cukrzycy nie mam. Ja byłam głodna jak wilk, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, myślałam, że dziecku wyrwę kanapkę:D
Niestety hemoglobina nie podskoczyła, ale też nie spadła!

.jagódka - fakt na te wizyty idzie kasa jak nie wiem co.. u mnie jeszcze gin tak robi, że po wyjściu mówi w rejestracji albo zaznacza że u mnie było tylko usg albo konsultacja (więc 150 zł, a usg + konsultacja =300 złotych..) a tak naprawde mam to i to.

Oczywiście moja mama mówi, że po co tak czesto, kiedyś tak nie było bla bla :)
O bal andrzejkowy w szkole-sama bym poszła dzieci popilnować :) Serio :)
Pisałyście o tormentiolu, położna w szkole rodzenia nam go doradzała na najgorsze odparzenia-dzięki Wam wiem, że wcale nie zdaje egzaminu.
I jeszcze jedno:dzięki forum jestem najlepeij wyedukowana: o co położna zapytała-wszystko wiedziałam-kosmetyki, pieluchy itp itd.
A jak coś pokazywała, że należy zakupić - gaziki, podkłady porodowe, to mąż tylko na mnie patrzył i mówił "już nie pytam nawet czy mamy bo wiem, że pewnie już jest":)
Byłam dumna jak paw:D
Tormentiol dziala tylko ze ma taki skład ze dla mnie wady przewyższają zalety :(
 
reklama
.jagodka jest jakis zamkniety? oO

Ja poki co nie chce juz wiecej ruszac oszczednosci. Chcialabym wyprawke i prezenty wrzucic w wydatki na normalne zycie. Co do kasy na "remont" to ja bede miala wydatki dopiero w lutym jakos ale to juz wszystko pójdzie z oszczędności..

Dziewczyny martwie sie ostatnio, ze cora jakos słabo rośnie. Ja przytylam dopiero 2kg, jestem w 27tygodniu. Malenstwo kopie cale dnie i to tak porzadnie no ale brzuszek mam niewielki [emoji20] Odliczam juz godziny do piatkowej wizyty...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry