Ja przez rwę kulszową od początku września jestem na L4. Nie znoszę tego dobrzeTo może na początek napisze coś o sobietermin mam na 5 lutego. To moja druga ciaża, mam już w domu 2,5 letniego synka
od kilku dni mam założony pessar i powodu krótkiej szyjki, a co się z tym wiąże muszę dużo odpoczywać. No niestety wizja polegiwania przez najbliższe miesiące trochę mnie załamała... Mam jednak nadzieję, że dzidziuś nie urodzi się za wcześnie.
do południa jestem sama w domu, i to w mieszkaniu, do którego dopiero się wprowadziliśmy i nie mam nawet kuchni zrobionej... Do południa nic mi się nie chce, nic mnie nie cieszy
zaczynam żyć z chwilą gdy idę po małego do przedszkola.
w niedziele przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania i wszystko tu nowe i obce. Minie pewnie trochę czasu zanim przywyknę...
