I skoki rozwojoweTaaa ja ciągle słyszę, że ząbki, a wcześniej kolki.
Dziecko płacze na spacerze, na bank zęby mu idą, albo boli go brzuch. Kij, że przestaje płakać jak go z wózka wyciągnę.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
I skoki rozwojoweTaaa ja ciągle słyszę, że ząbki, a wcześniej kolki.
Dziecko płacze na spacerze, na bank zęby mu idą, albo boli go brzuch. Kij, że przestaje płakać jak go z wózka wyciągnę.
Ja też zawsze jadłam sporo, a waga stała w miejscu. Po ciąży się zmieniło trochę. Ale czuję się dobrze ze sobą. Przez x lat nie mogłam przekroczyć 50 kg. Teraz mam prawie 60.Ale coś w tych genach musi być. Miałam koleżankę w szkole, no chuda taka jak patyk a na śniadanie jadła 3 bułki, nie ćwiczyła. Zawsze zazdrościłam jej tego bo ja musiałam pilnować się z jedzeniem żeby nie wyglądać jak orka
, a jeść uwielbiam hehe.
Ja za dzieciaka miałam trudny dostęp do fastfoodow, jedynie pizza od czasu do czasu. McDonald's czy KFC to tylko jak jechaliśmy z rodzicami do Krakowa raz na baaardzo długi czas. W szkole podstawowej jak jechaliśmy do Krk na wycieczkę, obojętnie czy kino czy muzeum to głównym punktem dla wszystkich były odwiedziny właśnie McDonaldOk, jesli chodzi o starszych to racja. Ale denerwuje mnie jak rodzice biora takie male smyki reguralnie do maca. Ja znam duzo osob z otyloscia, ktore byly nauczone obżarstwa od młodosci. Otylosc to niestety też choroba. I tutaj rodzice jakby nie zdawali sobie sprawy z tego jakich nawyków uczą swoje dzieci. Ja nie mówie o sporadycznym jedzeniu fastfoodów. To tak samo ze slodyczami, mozna by napisac „a nie zdarza Ci sie jesc?”, jasne zdarza. Ale od malenkosci jednak cukier ograniczamy. To jeden z najtrudniejszych nałogów. Tak samo jak fastfoody. A akuratnie tych macowych mi sie nie zdarza zjesc - poza frytkami i mcflurry - ktore sa pyszne. A tak to burgery z wolowinka i pizza - jedyne fasfoody ktore jem
dla mnie mac to nie jest smaczne jedzenie. Ale oczywiscie kwestia gustu.
Jesteś taka młodziutkaJa też zawsze jadłam sporo, a waga stała w miejscu. Po ciąży się zmieniło trochę. Ale czuję się dobrze ze sobą. Przez x lat nie mogłam przekroczyć 50 kg. Teraz mam prawie 60.![]()
Ja mam np. lepsza przemianę materii niż jako nastolatka. Kiedyś ważyłam jakieś 85 kg, a teraz 66.Jesteś taka młodziutkaja długo utrzymywałam wagę max 65 kg, teraz jest prawie 80 ale szczerze ? Nie przeszkadza mi to
![]()
No to ja ważę teraz 64kg jakiś schudnąć nie umiem teraz a latam dużo może już mam mięśnie wyrobione a zawsze ważyłam tak 56-60kg na 170cmJesteś taka młodziutkaja długo utrzymywałam wagę max 65 kg, teraz jest prawie 80 ale szczerze ? Nie przeszkadza mi to
![]()
Mi tam waga nie przeszkadza, tylko oponka na brzuchuJesteś taka młodziutkaja długo utrzymywałam wagę max 65 kg, teraz jest prawie 80 ale szczerze ? Nie przeszkadza mi to
![]()
Najważniejsze, że nie przeszkadza.Jesteś taka młodziutkaja długo utrzymywałam wagę max 65 kg, teraz jest prawie 80 ale szczerze ? Nie przeszkadza mi to
![]()
To ja mam też oponkę trochęMi tam waga nie przeszkadza, tylko oponka na brzuchuwaze teraz 73 kg i te 65 jest moim marzeniem
![]()