• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

No też fakt mój mąż był kiedyś chudy jak patyk a potem zaczął tyc po mamie to ma
Mój mąż na odwrót, przytyl kiedys bardzo duzo, tez twierdzil ze po rodzicach, bo u niego kazdy ma tendencje do tycia. Az tu nagle zrezygnowal z fasfoodów, slodyczy, batoników, nocnego obżarstwa, zaczal regularnie uprawiac sport i nagle jednak sie okazalo ze to nie geny 😁
 
reklama
Mój mąż na odwrót, przytyl kiedys bardzo duzo, tez twierdzil ze po rodzicach, bo u niego kazdy ma tendencje do tycia. Az tu nagle zrezygnowal z fasfoodów, slodyczy, batoników, nocnego obżarstwa, zaczal regularnie uprawiac sport i nagle jednak sie okazalo ze to nie geny 😁
My nie jemy fast foodów z mc wolę sama zrobić hamburgera nieraz swoje bułki robimy z mielonego kotlet i jest najlepsze
 
Mój mąż na odwrót, przytyl kiedys bardzo duzo, tez twierdzil ze po rodzicach, bo u niego kazdy ma tendencje do tycia. Az tu nagle zrezygnowal z fasfoodów, slodyczy, batoników, nocnego obżarstwa, zaczal regularnie uprawiac sport i nagle jednak sie okazalo ze to nie geny 😁
Ale są osoby, które zra za 5 i są chude. Mój facet tak ma. To ile on potrafi dziennie zjeść to się w głowie nie mieści. A krata na brzuchu jest 🤣
 
Ale coś w tych genach musi być 😉. Miałam koleżankę w szkole, no chuda taka jak patyk a na śniadanie jadła 3 bułki, nie ćwiczyła. Zawsze zazdrościłam jej tego bo ja musiałam pilnować się z jedzeniem żeby nie wyglądać jak orka 🙂, a jeść uwielbiam hehe.
 
Ale coś w tych genach musi być 😉. Miałam koleżankę w szkole, no chuda taka jak patyk a na śniadanie jadła 3 bułki, nie ćwiczyła. Zawsze zazdrościłam jej tego bo ja musiałam pilnować się z jedzeniem żeby nie wyglądać jak orka 🙂, a jeść uwielbiam hehe.
Tez znam takie osoby… ale wydaje mi sie ze to rzadkie przypadki i jednak wiekszosc z nas ma mniej wiecej podobny metabolizm. Wiadomo ze te rzadkie przypadki sa w jedna i druga strone. I ja sama pamietam ze moi rodzice wcale nie zaszczepili we mnie zdrowych nawyków. Pozniej zajelo mi lata i to w zasadzie „dzięki” problemom żołądkowym zeby je zmienic. Wiem jak bardzo trudne jest zmienienie nawyków żywieniowych. BARDZO. W sumie gdyby nie problemy zdrowotne to chyba bym nie byla w stanie. I wierze ze odpowiedzialnoscia rodzica jest stworzenie w domu warunków gdzie zdrowe jedzenie jest preferowane. Wiadomo ze pewnie rzeczywistosc bedzie naginac zasady.
 
Ojjj bardzo by chciała 😁
 

Załączniki

  • 5EDF5C14-85C5-4C32-8A02-4314057C4B97.jpeg
    5EDF5C14-85C5-4C32-8A02-4314057C4B97.jpeg
    1,2 MB · Wyświetleń: 109
Dziewczyny czy wasze maluchy biją się po główce ?
Alek zaczął pięścią uderzać w swoją główkę, powtarza się to już od ponad tygodnia :(
 
Tez znam takie osoby… ale wydaje mi sie ze to rzadkie przypadki i jednak wiekszosc z nas ma mniej wiecej podobny metabolizm. Wiadomo ze te rzadkie przypadki sa w jedna i druga strone. I ja sama pamietam ze moi rodzice wcale nie zaszczepili we mnie zdrowych nawyków. Pozniej zajelo mi lata i to w zasadzie „dzięki” problemom żołądkowym zeby je zmienic. Wiem jak bardzo trudne jest zmienienie nawyków żywieniowych. BARDZO. W sumie gdyby nie problemy zdrowotne to chyba bym nie byla w stanie. I wierze ze odpowiedzialnoscia rodzica jest stworzenie w domu warunków gdzie zdrowe jedzenie jest preferowane. Wiadomo ze pewnie rzeczywistosc bedzie naginac zasady.
Moja mamusia pozwalała nam często zupki chińskie, słodycze, pizze itp itd. Smażone kotlety, ziemniaki polane tłuszczem.. I bylam chuda jak patyk... Ale myślę, że latami się to zbierało az poniosłam konsekwencje dużej dupy😂 bo przecież nic od razu się nie robi... Teraz jako dorosla kobieta mam umiar... I moja starsza zna mc, je frytki tam 😀 nie często ale jej sie zdarza. Tak samo słodycze jasne, że jej czasami pozwalam. Jedyne czego nie pozwalam to słodkie napoje. 😀
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry