reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
U nas kaszki jeszcze wcina, obowiązkowo z jakimś owocem. A jak dziewczyny u Was z mleczkiem? U nas w ciągu dnia już staram się całkiem wykluczyć. Zostaje porcja na wieczór no i mamy jedną pobudkę w nocy na mleczko, a ostatnio nawet były dwie🤯
Hanka to jakiś ewenement pije z 3 razy w dzień, raz czasami w nocy a czasami w ogóle. I ciagle je cos... Aż mnie to przeraża
 
U nas kaszki jeszcze wcina, obowiązkowo z jakimś owocem. A jak dziewczyny u Was z mleczkiem? U nas w ciągu dnia już staram się całkiem wykluczyć. Zostaje porcja na wieczór no i mamy jedną pobudkę w nocy na mleczko, a ostatnio nawet były dwie🤯
Na noc 240 w nocy koło 1:30 zazwyczaj pije na 180 i między 4 a 5 po pije 180 ml :) w dzień wcale nie dostaje mleka. :)
 
Hanka to jakiś ewenement pije z 3 razy w dzień, raz czasami w nocy a czasami w ogóle. I ciagle je cos... Aż mnie to przeraża
U nas tak samo. Mam wrażenie, że nic nie robię tylko karmie albo przygotowuje mu posiłek 😂 jak stoję w kuchni to chodzi wokół nóg i chce żeby mu coś dać. Ale z tego co pamiętam to Hania jest też raczej drobniejsza, a dużo się rusza, więc to dobrze, niech je, będzie miała fajnie rozhulany metabolizm :D
 
U nas tak samo. Mam wrażenie, że nic nie robię tylko karmie albo przygotowuje mu posiłek 😂 jak stoję w kuchni to chodzi wokół nóg i chce żeby mu coś dać. Ale z tego co pamiętam to Hania jest też raczej drobniejsza, a dużo się rusza, więc to dobrze, niech je, będzie miała fajnie rozhulany metabolizm :D
Tak jest drobnica. Ale ciągle coś je.. Masakra 😂 ona je swój obiad kolo 14. Mąż wraca z pracy i je jego obiad o 16😂
 
U nas tak samo. Mam wrażenie, że nic nie robię tylko karmie albo przygotowuje mu posiłek 😂 jak stoję w kuchni to chodzi wokół nóg i chce żeby mu coś dać. Ale z tego co pamiętam to Hania jest też raczej drobniejsza, a dużo się rusza, więc to dobrze, niech je, będzie miała fajnie rozhulany metabolizm :D
moj nic nie je, a waży prawie 12 kh. Ja już mam dość tego karmienia, ale on nie jest chętny na inne posiłki :(
 
Mój mały to też tak co chwilę coś i z każdym by jadł i do tego cyc z milion razy. Starszy miał tak samo i mimo że sporo zjada to chudy jak przecinek. My jeszcze siedzimy na izolacji..dziś mały zagoraczkowal i tez mu tak szybko rośnie gorączką. On jako jedyny był ujemny, a ja dziś go nie testowałam bo taki wiatr i ta gorączka to gdzie tu jechać i czekać z dzieckiem na dworze...
 
reklama
Mój mały to też tak co chwilę coś i z każdym by jadł i do tego cyc z milion razy. Starszy miał tak samo i mimo że sporo zjada to chudy jak przecinek. My jeszcze siedzimy na izolacji..dziś mały zagoraczkowal i tez mu tak szybko rośnie gorączką. On jako jedyny był ujemny, a ja dziś go nie testowałam bo taki wiatr i ta gorączka to gdzie tu jechać i czekać z dzieckiem na dworze...
No a potrzebna ci taka,, oficjalna,, diagnoza ze ma covid. Prawdopodobnie ma, więc poprostu izolowanie się i obserwacja
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry