Rozumiem, ale nie wiem czy to możliwe, że by się "zapychał" w nocy. Mój Filip tez ma noce, że dostaje dużo piersi... I to raczej nie wpływa na apetyt w ciągu dnia, nie zauważyłam żadnej zależności. Za to np woli jesc stojąc, chodząc niż w krzesełku... Niestety. Ale staram się jednak go sadzać żeby się nie uczyl jeść w ruchu i żeby mi okruchów nie roznosił

próbowałaś może Alkowi podać jedzenie poza krzesełkiem? Nie wiem, może konsystencje mu nie pasują, czy coś, albo to po prostu taki regres?? Ostatnio jak widziałam na FB pod jakimś postem to jest sporo dzieci, które zaczynają lepiej szamać dopiero tak w okolicy 1,5 roku