rosenberg
Fanka BB :)
No Ty jeszcze bardzo młodaMi brakuje imprez i w ogóle starego zycia. Gdy widzę życie mojej przyjaciółki, to jej z jednej strony mega zazdroszcze, bo wiele mnie ominęło i na wiele już nie będę mogła sobie pozwolić niestety;/
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
No Ty jeszcze bardzo młodaMi brakuje imprez i w ogóle starego zycia. Gdy widzę życie mojej przyjaciółki, to jej z jednej strony mega zazdroszcze, bo wiele mnie ominęło i na wiele już nie będę mogła sobie pozwolić niestety;/
Mój syn też chwilę temu, (przez ponad miesiąc ) miał tak, że jeśli wyszłam z pokoju, zostawiłam go z tatą, bratem to odrazu się rozplakiwal. Jeśli szłam się kąpać, a mąż był w domu to stali obok prysznica i patrzyli jak się myje. Nie chciał zostać z nikim bo wpadał w szał. Teraz już mu minęło i zostanie z tatą jak muszę gdzieś pojechać. Usypiam głównie ja, bo zasypia przy piersi. Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Drzemkę ma do południa jak męża nie ma, ale jeśli jest wyższa potrzeba to wozi go w wózku, długo..bardzo długo i w końcu zaśnie. W nocy też musi być mama ale to i u starszego musi też być mama . Z jednej strony to urocze, mama niezastąpionaNo Ty jeszcze bardzo młodato fakt. Ja to kawusia, ksiazka, kocyk, leżenie cały dzień w łóżeczku
tak mi się marzy........ Pizzę bym sobie zamówiła, żeby nie gotować.... Zero sprzątania po każdym posiłku młodego.... Zero krzyków..... RAJ
![]()
Starość jest w głowie i stereotypach . Moja kuzynka mówi, że starość jest wtedy jak nie dasz rady podnieść nogi i umyć stopy w zlewieA Ty ile masz lat ? Ja już przed 30stką jestem to starość nadchodzi![]()
Tylko właśnie u nas jest trochę inaczej. Ja muszę być w nocy i uspuac, ale jeśli chodzi o dzień... W moim towarzystwie strasznie stęka jęczy, a jak wyjdziemy do ludzi albo ojciec wraca to jest lepiej. Zwłaszcza z obcymi. Czasami jak go zostawię na chwilę w łóżeczku z zabawkami i szybko wyjdę to się bawi dłuższą chwilę, ale jakbym się tylko pokazała to od razu jęki, na. Podłodze źle, na rękach źle, wszystko źleMój syn też chwilę temu, (przez ponad miesiąc ) miał tak, że jeśli wyszłam z pokoju, zostawiłam go z tatą, bratem to odrazu się rozplakiwal. Jeśli szłam się kąpać, a mąż był w domu to stali obok prysznica i patrzyli jak się myje. Nie chciał zostać z nikim bo wpadał w szał. Teraz już mu minęło i zostanie z tatą jak muszę gdzieś pojechać. Usypiam głównie ja, bo zasypia przy piersi. Nie mam z tego powodu wyrzutów sumienia. Drzemkę ma do południa jak męża nie ma, ale jeśli jest wyższa potrzeba to wozi go w wózku, długo..bardzo długo i w końcu zaśnie. W nocy też musi być mama ale to i u starszego musi też być mama . Z jednej strony to urocze, mama niezastąpiona![]()
Wiem o czym mówisz. U nas to samo. Do kąpieli, karmienia nocnego mimo ze mm i do usypiania jest tylko mama... w nocy tez.Mój młody nie pójdzie spać z nikim oprócz mnie. Ani na drzemkę ani wieczorem. W nocy też ja muszę wstać bo jak stary go dotknie to jest ryk, histeria, wybudzanie.
Chciałabym go chociaż na jeden dzień z ojcem zostawić a tu nawet nie ma kiedy.........
Ja ostatnio jak poszlam do łazienki i mowie do starego " czy ja mogę mieć chwile dla siebie na spokojna kapiel " to dostalam odpowiedź ze chwile dla siebie to mialam przez 27 lat ;D teraz córka co kąpiel siedzi ze mną w lazience bo jak tylko odkręcam wode to ta z piskiem leci popatrzeć i sie pobawić;DNo u nas tak samo.
Ja nie mam czasu dla siebie od ponad rokuja nawet jak się kąpię to z młodym, bo nie mam co z nim zrobić.
Ja nie miałam za bardzo wyboru, mój facet dużo jeździł za granicę przez ostatni rok np na kilka tygodni, więc logiczne że młody się rpzyzwyczail do mnie. I spoko, nie mam z tym problemu, tylko marzę o jednym dniu całym dla siebieWiem o czym mówisz. U nas to samo. Do kąpieli, karmienia nocnego mimo ze mm i do usypiania jest tylko mama... w nocy tez.
Z jednej strony moj blad ze jak byla malutka robilam to tylko ja. Teraz i mąż uwaza to za normalne i mloda chce tylko ze mną. A ja czasem juz padam na pysk.
28 skończyłam w ostatni piątekA Ty ile masz lat ? Ja już przed 30stką jestem to starość nadchodzi![]()
Współczuję Ci, że tak Ci się potoczyło, że traktujesz te pierwsze lata życia dziecka jako niewolę, lata wyjęte z życiorysu...to bardzo przykre.Dlatego ja już nigdy więcej dzieci, nie dam się znowu wrobić w taką niewolę. Młody coraz starszy i za kilka lat będzie o wiele lepiej, nie wyobrażam sobie znowu mieć kilka lat wyjętych z życiorysu.
Za dwa tyg mam urodziny I nawet nie mogę iść świętować z kolezankaki(resztką, które się po porodzie nie wykruszyly) bo młody będzie odstawiał dantejskie sceny jak zostanie na noc beze mnie.