reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Bylismy dzis u lekarza i uwag uwaga.... mamy wirusówke i ZUM.... kolejny antybiotyk na dwa tygodnie.... i kolejne 2 tygodnie w domu.
Porazka. Próbowaliśmy juz różnych rzeczy i marne efekty. Rozmawialam dzis o podaniu jej szczepionki doustnej na odpornosc bo nasza doktor sama stwierdzila ze Gaba ma az za bardzo osłabiony organizm
bardzo Ci współczuję 😞 byliście u lekarza? Mój nie chodzi do żłobka a też dużo choruje.
Próbowałaś jakoś wzmocnić odporność? Ja teraz po tych antybiotykach podaję mu omega 3 z EQ, colostrum, kiszonki…
Już sie boje jesieni. 🥲
 
reklama
Bylismy dzis u lekarza i uwag uwaga.... mamy wirusówke i ZUM.... kolejny antybiotyk na dwa tygodnie.... i kolejne 2 tygodnie w domu.
Porazka. Próbowaliśmy juz różnych rzeczy i marne efekty. Rozmawialam dzis o podaniu jej szczepionki doustnej na odpornosc bo nasza doktor sama stwierdzila ze Gaba ma az za bardzo osłabiony organizm
😥😥😥Biedna! Jak macie możliwości może warto poszukać dla niej niani. Niestety wrzesień październik w żłobkach i przedszkolach będzie okropny😥szkoda jej zdrowia.
 
😥😥😥Biedna! Jak macie możliwości może warto poszukać dla niej niani. Niestety wrzesień październik w żłobkach i przedszkolach będzie okropny😥szkoda jej zdrowia.
Niania u mnie w rejonie chce tyle co moja wyplata.... nie kalkuluje mi się... zobacze co się będzie dzialo po tej szczepionce a jak nie to na sile bedzie zostawala u teściowej. Inne opcji juz nie widzę bedzie musiala sie przyzwyczaic
 
U nas od wieczora też się coś złego dzieje, a najgorsze, że nie wiemy co. Gorączka powyżej 39, nie idzie zbić za bardzo, bo większość syropu się wylewa podczas próby podania, jedynie Nurofen gęsty to lepiej wchodzi, dziś zaczęłam podawać i na kolejną dawkę paracetamolu musimy kupić czopki. Myśleliśmy, że to po szczepieniu, bo wczoraj dostał ostatnią dawkę 5 w 1, ale jak dziś po podaniu paracetamolu miał 39,4 to już dzwoniłam do przychodni pytać co robić i kazali przyjść. Pielęgniarka mówiła, że to raczej nie po szczepieniu, że może się jakaś infekcja ze żłobka nałożyła i faktycznie coś tam kaszlał, pierwszy raz w życiu. To poszłam. Lekarka go zbadała i osłuchowo czysto, gardło i uszy ok, a gorączka cały czas go trzyma. Sama już nie wiem, czy to faktycznie coś ze żłobka się rozwinęło przez spadek odporności po szczepieniu, czy to taka silna reakcja poszczepienna. Miejsce wkłucia wciąż opuchnięte plus rumień i widać, że go boli.
 
Ja już odliczam dni do pierwszego września i zastanawiam się jakie choróbsko Czarek przyniesie jako pierwsze ze żłobka🙃 W poniedziałek i wtorek miał podwyższoną temperaturę tak do 38 i 4. Żadnych innych objawów. A wczoraj wyskoczyło mu zimno na ustach. I wyczytałam że jak sie przechodzi po raz pierwszy to może być naprawdę mnóstwo nieprzyjemnych objawów towarzyszących. Aż sie wystraszyłam, ale gorączki juz nie ma i nic innygo sie nie dzieje, więc może nie bedzie źle.
 
U nas od wieczora też się coś złego dzieje, a najgorsze, że nie wiemy co. Gorączka powyżej 39, nie idzie zbić za bardzo, bo większość syropu się wylewa podczas próby podania, jedynie Nurofen gęsty to lepiej wchodzi, dziś zaczęłam podawać i na kolejną dawkę paracetamolu musimy kupić czopki. Myśleliśmy, że to po szczepieniu, bo wczoraj dostał ostatnią dawkę 5 w 1, ale jak dziś po podaniu paracetamolu miał 39,4 to już dzwoniłam do przychodni pytać co robić i kazali przyjść. Pielęgniarka mówiła, że to raczej nie po szczepieniu, że może się jakaś infekcja ze żłobka nałożyła i faktycznie coś tam kaszlał, pierwszy raz w życiu. To poszłam. Lekarka go zbadała i osłuchowo czysto, gardło i uszy ok, a gorączka cały czas go trzyma. Sama już nie wiem, czy to faktycznie coś ze żłobka się rozwinęło przez spadek odporności po szczepieniu, czy to taka silna reakcja poszczepienna. Miejsce wkłucia wciąż opuchnięte plus rumień i widać, że go boli.
Panuje podobno jakis wirus ze dziecko wysoko goraczkuje do 4 dni bez innych objawów. Dzis nam to mowila lekarka. Tylko ze u nas wyszly zle wyniki moczu. Widc chyba u nas nie wirus.


Od 16.00 do 21.00 próbowaliśmy złapać posiew na mocz i nic ;D jutro kolejna próba, życzcie powodzenia ;D
 
Panuje podobno jakis wirus ze dziecko wysoko goraczkuje do 4 dni bez innych objawów. Dzis nam to mowila lekarka. Tylko ze u nas wyszly zle wyniki moczu. Widc chyba u nas nie wirus.


Od 16.00 do 21.00 próbowaliśmy złapać posiew na mocz i nic ;D jutro kolejna próba, życzcie powodzenia ;D
Nie wiem jak to u dziewczynek działa ale ja u młodego jak chciałam zebrać mocz do badania to kupiłam taki woreczek który się nakleja na siusiaka. Wysikał się do niego, szczelnie się zamknął i po sprawie. Może dla dziewczynek też jest coś takiego
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry