Coś Ty, ja profilaktycznie do lekarza rzadko chodzę, zwłaszcza teraz

Do endokrynologa miałam już termin od dawna, wizyta kontrolna i fajnie zbiegło się z ciążą (mam Hashimoto), u okulisty nie byłam wieki, a okazało się, że jak się ma wadę wzroku (ja mam krótkowzroczność i astygmatyzm), to trzeba okulistę odwiedzić (nawet nie wiedziałam, że w związku z wadą wzroku, mogą wystąpić przeciwskazania do porodu siłami natury

), a u neurologa w ogóle byłam pierwszy raz w życiu z potrzeby chwili, miałam straszne bóle kulszowe (podobno normalne w ciąży jak dziecko uciska nerw, ale w najgorszych dniach ledwo chodziłam, spać nie mogłam, płakałam z bólu), ale jak już nastał termin wizyty, bóle były zdecydowanie mniejsze, a obecnie całkiem ustąpiły

Jeśli nie masz żadnych problemów z sercem, to chyba nie ma sensu, pchać się do kardiologa. Ja kiedyś chciałam iść tak profilaktycznie, to mi nawet rodzinny nie dał skierowania, a prywatnie nie szłam, bo jakichś szczególnych wskazań nie miałam.